WITAJCIE NA MOJEJ STRONIE !!!
ZAPRASZAM DO ŚWIATA MOICH PASJI !!!

Sylwester.

Zakończenie sezonu i sylwester.
Mapa w endomondo:www.endomondo.com/users/19127097/workouts/1443582856
Galeria zdjęć:photos.google.com/album/AF1QipMnPDPEfXMejGChkH_KZ3CxEZYG0XEcL_tZoGJ0





Nadszedł ten dzień...Choć pogoda z rana była wręcz bezchmurna, to jednak w trakcie wyjazdu niebo całkowicie się zachmurzyło, ale deszczu nie było, za to nieco silniej wiał wiatr, ale zimno nie było.  Dzień końca rowerowego sezonu AD 2019. Jak co roku  wyruszyliśmy najpierw z Placu Jana Pawła II w Czechowicach-Dziedzicach (o godz. 9:00), a potem dalsza część grupy spod Domu Kultury w Ligocie Miliardowicach, choć kilku rowerzystów dojechało nas pod kościołem w Bronowie. Wszyscy razem, czyli 13 osób,  pojechali do zabytkowej kaplicy św. Wendelina w Rudzicy, by tam w zaśpiewać piękne polskie kolędy, których dźwięk znakomicie wpisywał się w leśną scenerię otaczającą zabytkową kaplicę. W centrum Rudzicy po pokonaniu sporego podjazdu zdecydowaliśmy, że pojedziemy według wcześniej założonego planu, na wzgórze Trzy Lipki w Starym Bielsku. By pokonać dystans dzielący Rudzicę i Bielsko-Białą, musieliśmy pokonać kilka solidnych podjazdów.  Na samym wzgórzu Trzy Lipki również zaśpiewaliśmy kolędy oraz podziwialiśmy widoki na zaśnieżone szczyty Beskidów, w których widać było szalejącą zamieć. Po kolędowaniu zdecydowaliśmy, że pojedziemy w stronę kościoła pw. św. Katarzyny w Czechowicach-Dziedzicach, gdzie chwilę odpoczywaliśmy w pobliskim lokalu, gdzie się też "ogrzaliśmy". Po około 30 minutach odpoczynku, część rowerzystów pojechała do domów, a my skierowaliśmy się tzw. Księżą Groblą do Ligoty.  Tam pożegnałem się z towarzystwem i nieco zmodyfikowaną trasą przez zabrzeski las, powróciłem do domu. wraz z końcem roku 2019 tak oto zakończyliśmy sezon rowerowy AD 2019... Jaki będzie następny rok i sezon? Odpowiedź poznamy za rok !!! Jeśli mam ocenić cały swój sezon rowerowy, to był on WSPANIAŁY !!!


Druga rajza która miała miejsce w Sylwestra rozpoczęła się o godzinie 23:25 kiedy to wyruszyłem z Ligoty w stronę kopca rudzickiego. Pogoda pozwoliła na zorganizowanie już 3 raz z rzędu, rowerowe pożegnanie starego roku z wjazdem na rowerze w Nowy Rok. Tym razem wjechałem też w nowe dziesięciolecie. Północ zastała mnie już na trasie w samej Rudzicy, na drodze z Międzyrzecza Górnego. Nadejście nowego roku obwieszczały niestety nadal licznie wystrzeliwane fajerwerki. Osobiście nie jestem zwolennikiem tego typu świętowania, którego panicznie boi się zwierzyna, co jednocześnie powoduje niebezpieczeństwo dla ludzi i ich mienia. Moja trasa wiodła z kopca rudzickiego, przez Iłownicę do Landeka skąd miałem jechać domu, ale postanowiłem podjechać do Bronowa skąd wałem rzeki Iłownicy dotarłem do Ligoty Miliardowic. Tam, w Domu Kultury trwała impreza sylwestrowa dla młodzieży, którą zorganizował. nasz ksiądz proboszcz Zygmunt czyli także zapalony rowerzysta. Swoją rajzę zakończyłem o godzinie 1:30. Sam fakt, że pomimo chmur i tylko 3 stopni na gradach nieco napotykanych ludzi zdziwił... No ale tym sposobem definitywnie zakończyłem sezon rowerowy AD 2019. Zakończyłem go o własnych siłach i bez jakiegokolwiek "dopingu" gdyż tego typu rzeczy to nie moja bajka, gdyż należy promować trzeźwość !!!