WITAJCIE NA MOJEJ STRONIE !!!
ZAPRASZAM DO ŚWIATA MOICH PASJI !!!

Soszów

Wielkanocna rajza na Soszów.


W wielkanocny poniedziałek 22.04.2019 piekna pogoda sprawiła, że wybrałem się na rower. Tym razem celem była... Stacja Narciarska Soszów w Wiśle Jaworniku...znana z moich skirajzów czyli wyjazdów na narty.

Mapa w endomondo:www.endomondo.com/users/19127097/workouts/1305778624
Galeria zdjęć:photos.google.com/album/AF1QipO5iCDpfnwNTMIHQFKfX9ogwY-QxmvdudqpeuQT


Początkowo moja trasa biegla przez lasy praktycznie cały czas na ocinku od Ligoty do Pierśca, pokrywając się na odcinku od Landeka z żółtym szlakiem rowerowym Euroregionu Śląsk Cieszyński, który przejechałem w całości dzień wcześniej o czym piszę w relacji pr. "Tragedia stonavska".


Następnie w Skoczowie wjechałem na wiślany wał na którym jest wytyczona Wiślana Trasa Rowerowa i tą trasą jechałem aż do Wisły Obłaźca, gdzie skręciłem na drogę do Stacji Narciarskiej Soszów w Jaworniku. Podjazd ku stacji jest ciężki, a ja postanowilem sobie go jeszcze bardziej skomplikować wspinając się jakąś leśną drogą ku górnej stacji kolei linowej na Soszowie, ale w końcu tam mocno spocony, dotarłem. To sprawiło, że siły musiałem mnieco pokrzepić spożywając gorącą czekoladę w schronisku na Soszowie.




Na szczyt Soszowa wdrapałem się chwilę póżniej i przejechałem na czeską stronę na tzw. "dziewiczy stok", który odkryłem podczas jeżdżenia na nartach w sezonie 2018/2019 i z którego rozposciera się ładny widok na Czantorię i Zaolzie oraz okolice Wodzisławia Śląskiego, a przy dobrej pogodzie także na Pradziada w Jesenikach !!! Znajduje się tam też źródło potoku Strelma i kilka drewnianych domów. Miejsce idealne do odpoczynku na lonie natury.


Powrót rozpocząlem na szlaku z Soszowa do Wisły Jawornika. Potem powróciłem na WTR ale w Ustroniu zjechałem na chwilę by zatrzymać się przy stoku narciarskim na Palenicy w Ustroniu Jaszowcu, który bez wątpienia jest moim ulubionym stokiem.

Następnie już po zmroku jechałem WTRką przez Skoczów, gdzie wjechałem na główną drogę do Landeka i do domu. Trasa fajną z elementami górskimi i narciarskim, a pokonany dystans to 85 km. Załapałem też pierwszą opaleniznę.