WITAJCIE NA MOJEJ STRONIE !!!
ZAPRASZAM DO ŚWIATA MOICH PASJI !!!

Lasy kobiórskie.

Lasy kobiórskie.


Ślad trasy endomondo:www.endomondo.com/users/19127097/workouts/1321588417
Galeria zdjęć: photos.google.com/album/AF1QipNy75XvSReFk6Fsyhl09j7CUkK3t7inUnbOchby


Już następnego dnia po Tour de Silesia, czyli w niedzielę 19 maja 2019 roku wybraliśmy się na kol
ejną rajzę. Trasa tej rajzy była bardzo podobna do trasy "Urbex rajzy", którą już wcześniej opisałem. Tym razem jednak z domu wystartowaliśmy we trójkę i jechaliśmy w stronę Chybia i Strumienia. I tutaj musieliśmy się zatrzymać i schować (ja pod mostem) przed zbliżającą się nagłą burzą, która trwała jakieś pół godziny i potem ruszyliśmy dalej w stronę Studzionki, szlakiem rowerowym R4, a potem "Plessówką". 

W Suszcu skierowaliśmy się do kompleksu leśnego Lasów Kobiórskich. Jadąc tam napotyka się na bramę, którą można otworzyć, zaś obok bramy stoi kamień graniczny FP czyli Księstwa Pszczyńskiego. Droga w lesie początkowo wiodła bagnistym chodniczkiem obok którego była dość głęboka krzypopka. Pech sprawił, że jedna uczestniczka rajzy poślizgnęła się i zataczając obrót o 180 stopni mocno zaryła w przeciwległą skarpę w krzypopce. Upadek wyglądał groźnie, ale początkowo jego skutków nie było aż tak bardzo widać. Następnego dnia jednak zaczęło boleć i lekarz powiedział o skręceniu kręgów szyjnych i o tym, że kask najprawdopodobniej uratował życie !!! Efekt był taki, że przez dłuższy okres czasu musiała nosić kołnierz ortopedyczny i przebywać na zwolnieniu L4.

Trasa rowerowa wiodła lasami, po drodze mijając urokliwą kapliczkę "Maryjkę Branicką" i leśniczówkę koło Kobióra. To są też dawne tereny gdzie książę pszczyński jeździł na polowania, a drogi noszą jeszcze pozostałości bruku z tamtych lat.
Przejechaliśmy także przez park pałacowy w Pszczynie oraz tamę zapory wodnej w Goczałkowicach, skąd leśnym terenem lasów zabrzeskich dotarliśmy do Ligoty.

Przy ciepłej pogodzie z burzą koło Strumienia, pokonaliśmy 80 km.