WITAJCIE NA MOJEJ STRONIE !!!
ZAPRASZAM DO ŚWIATA MOICH PASJI !!!

Nieudane rajzowanie.


 Nieudane rajzowanie.


Ślad trasy w Endomondo:https://www.endomondo.com/users/19127097/workouts/1360192817
Galeria zdjęć:https://photos.app.goo.gl/sBAMRPB4nnTc7YtW9


W niedzielę 19 lipca 2019 roku zapowiadał się kolejny, ciekawy wyjazd rowerowy. Tym razem we dwoje wyruszyliśmy nieco opóźnieni z domu w Ligocie w kierunku naszych pięknych Beskidów, a konkretnie po pagórkowatym, ale widokowym terenie do Jaworza. Górki na trasie od Rudzicy są nam dobrze znane i nie stanowiły problemów, tak samo jak podjazd pod same góry w Jaworzu, skąd leśną drogą dotarliśmy do Górek Wielkich.
 
Na niebie zaczęły się gromadzić deszczowo-burzowe chmury... Prognozy pogody przewidywały wystąpienie burz i nawalnego deszczu, a my śledziliśmy sytuację pogodową na radarach meteo. Sytuacja znacznie skomplikowała się tuż przed samą Brenną. Szybko poszukaliśmy schronienia pod najbliższym mostem, co okazało się trafne, bowiem rozpętała się spora nawałnica... Tak spędziliśmy ponad godzinę pod mostem nad Brennicą widząc jak rzeka przybiera, ale na szczęście nie gwałtownie.
 
Gdy przestało padać podjechaliśmy do Brennej, gdzie mieliśmy coś zjeść ale okazało się to niemożliwe, gdyż nas nie obsłużono... Następnie, wracając znaleźliśmy tablicę rejestracyjną i chcieliśmy ją położyć na płocie ale chamski właściciel działki nie wyraził zgody... No cóż, wyleżałaby mu miejsce i spowodowała katastrofę budowlaną, a przecież łatwiej byłoby ją znaleźć... Opublikowaliśmy zdarzenie na facebokowym portalu Bielskie Drogi.

Gdy już zrobiło się pogodnie, postanowiliśmy do domu jechać Wiślaną Trasą Rowerową m.in przez Skoczów i Chybie, do Bronowa, gdzie zakończyła się nasza, tylko 74 km wyprawa...