WITAJCIE NA MOJEJ STRONIE !!!
ZAPRASZAM DO ŚWIATA MOICH PASJI !!!

Coś nowego...


Nowa, nieznana trasa w Beskidach...



Ślad trasy w Endomondo: https://www.endomondo.com/users/19127097/workouts/1351352968
Galeria zdjęć z wyprawy:https://photos.google.com/album/AF1QipOpifc59NjEnPamCIMPtOU5jjRYcfHiUmiPkv59

Trasa jaką przejechałem w niedzielę 7 lipca 2019 roku okazała się niezwykła...



Wyruszyłem  z Ligoty, w piękną, ale trochę chłodną niedzielę z samego rana w kierunku Bielska-Białej, gdzie obrałem kierunek na Szczyrk. Trasa nie jest zbyt wymagająca, bo do samego Bielska z Ligoty jedzie się po płaskim terenie przez Mazańcowice. Gorki zaczynają się w Bielsku i są prawie cały czas aż do Buczkowic. Ale jak są górki, to są i widoki. A te rozpościerają się na okoliczne pasma Beskidu Śląskiego i Małego, ponieważ przejeżdżamy Bramą Wilkowicką pomiędzy nimi. Wspaniały widok jest na Skrzyczne.
 
Z Buczkowic do Szczyrku wiedzie nowa trasa rowerowa tuż obok potoku Żylica. W Szczyrku trwały akurat skoki narciarskie FIS Cup, które przez chwilę oglądałem.

Następnie rozpocząłem podjeżdżanie pod znaną w okolicy Przełęcz Salmopolską. Sam podjazd nie jest zbytnio wymagający, chociaż kiedyś musiałem rower tam prowadzić, ale teraz nie było o tym mowy!!! Na samej przełęczy byłem wiele razy. Z tego miejsca zwanego Białym Krzyżem wiedzie szlak m.in na Skrzyczne czy do Brennej. Ale mnie zainteresowała droga prowadząca… no właśnie nie wiem dokąd...

Inspiracją do tej wyprawy był dzień 20 stycznia 2019 roku, kiedy wracaliśmy tam z nartowania na Palenicy w Ustroniu Jaszowcu. Wówczas już po zmroku nieco przeszliśmy tą drogą, brodząc po śniegu, którego wtedy było prawie dwa metry !!!
 


Pojechałem tą drogą i nie pożałowałem gdyż szutrowa droga wiodła przez niezwykle malownicze tereny Beskidów. Na trasie oprócz pięknych widoków na Beskid Śląski i Morawskośląski, spotkałem źródło potoku Malinka - jednego z trzech potoków źródłowych Wisły. Następnie zauważyłem miejsce upamiętniające jednego z żołnierzy AK.
 
Chwilę potem spotkałem zakonnicę, która chyba zboczyła ze szlaku na Baranią Górę. Ten szlak napotkałem chwilę później gdy już skierowałem się na Cieńków.

Cieńków jest mi znany, bo mieści się tam znany ośrodek narciarski. Tam też miałem przerwę na obiad, by potem ruszyć w kierunku Wisły Czarne, mijając rozbieg skoczni narciarskiej w Wiśle Malince.

Podjechałem do Wisły i zaczęło trochę popadywać ale tylko chwilowo. Remont drogi z Ustronia spowodował dosyć spory korek, ale nie dla rowerzystów.  Ja wjechałem na Wiślaną Trasę Rowerową, która wiedzie walem rzeki Wisły aż do Drogomyśla, gdzie pojechałem.

Na mojej trasie znalazło się też Chybie, gdzie widziałem nie tylko zwalony znak trasy WTR, który postawiłem, ale też częściowo spaloną cukrownię, którą podpalono 4 lipca 2019 powodując ogromne zagrożenie dla okolicy.

Z Chybia już tylko przez leśne tereny Landeka wjechałem do Bronowa i do domu. Tak oto 113 km zrobione.