WITAJCIE NA MOJEJ STRONIE !!!
ZAPRASZAM DO ŚWIATA MOICH PASJI !!!

Rajza niepodległości.


Rajza niepodległości.
Mapa w nedomondo:https://www.endomondo.com/users/19127097/workouts/1423340211
Galeria zdjęć:photos.google.com/album/AF1QipOY4BrYouTmg6ozm9BKKFOcmiBV_gbACOi6WEYN



Nie udało się w niedzielę 10 listopada, to udało się w Święto Niepodległości. Właśnie z tym dniem była ściśle związana ta rajza. Jest już wieloletnią tradycją, że kiedy rajza wypada w święto narodowe ZAWSZE mam przyczepioną flagę naszego kraju. Rajza rozpoczęła się w Ligocie, skąd skierowałem się pod Pomnik Wolności w Czechowicach-Dziedzicach, gdzie właśnie zakończyły się odchody 101 rocznicy odzyskania niepodległości.

Potem koło czechowickiego MOSiRu widziałem biegaczy przygotowujących się do Biegu Niepodległości, a następnie zawitałem w Bielsku-Białej na tamtejszej ulicy 11 listopada i pod ratuszem. Zapadła decyzja, że pojadę starą drogą cieszyńską do Jaworza, co uczyniłem z tym, że odwiedziłem też tereny aeroklubu w bielskiej dzielnicy Aleksandrowice, czyli nową ojczyznę znanego śląskiego rowerzysty - Gustava z kanału gustav bike vlog, który oglądam na you tube.

Dobrze widoczne szczyty Szyndzielni, Klimczoka, Stołowa czy Trzech Kopców, dały mi do zrozumienia, że zima tuż tuż..., bowiem dzień wcześniej pojawił się tam niewielki opad śniegu. Z Jaworza skierowałem się górską drogą w stronę Górek Wielkich, a na trasie znalazłem kilkanaście słupków granicznych dawnej Komory Cieszyńskiej TK. Było je dobrze widać, gdyż nie ma tam chaszczy i są pomalowane na biało.

Na szukaniu, zeszło mi trochę czasu i zapadł zmrok, co spowodowało, że ruszyłem w kierunku Skoczowa. Tam wjechałem na  Wiślaną Trasą Rowerową, którą jechałem do Drogomyśla, a potem szybko przez Mnich, Chybie i Landek. Kiedy zawitałem do Bronowa, czyli prawie do domu, zorientowałem się, że nie mam flagi !!! Jako, że barwy narodowe to świętość, postanowiłem odszukać flagę. Ta, znalazła się w Drogomyślu, a więc wracałem się prawie 10 km., ale honor uratowany !!! potem postanowiłem zmodyfikować trasę i z Zaborza, lasem przejechałem do Landeka, a potem znów do Bronowa i Ligoty...  takimi, patriotycznymi uniesieniami dotarłem do domu przy jasnym świetle miesiączka, a pogoda tego dnia była słoneczna, zaś temperatura nie przekroczyła 10 stopni.