WITAJCIE NA MOJEJ STRONIE !!!
ZAPRASZAM DO ŚWIATA MOICH PASJI !!!

SALMOPOL, BRENNA


Salmopol i Brenna.



W świąteczną środę 15.08.2018 roku moja rowerowa trasa wiodła z domu w kierunku Bielska-Białej, a stamtąd przez Bystrą do Buczkowic, gdzie skierowałem się trasą rowerową obok Żylicy do centrum Szczyrku. Ta część trasy była przyjemna i widokowa z widokami na Beskidy. Ze Szczyrku pojechałem na przełęcz salmopolską. Dotychczas pokonywałem ją jadąc główną drogą do miejsca, gdzie odgałęział się szlak turystyczny i szedłem tym szlakiem... ale nie tym razem. Pojechałem główną trasą na samą przełęcz i przekonałem się, ze wcale to nie takie trudne... Zawsze bałem się tego odcinka, jak widać niepotrzebnie, bo ani razu nie schodziłem z roweru... Może to jest fakt, że mam nowy rower... Z przełęczy tzw. Białego Krzyża pojechałem szlakiem turystycznym w kierunku przełęczy Karkoszczonka. Tutaj trasa zrobiła się iście wymagająca i nie obyło się bez przygód ale też i zapierających dech w piersiach widoków. Szlak zaprowadził mnie na tereny obok Chaty Wuja Toma na przełęczy Karkoszczonka. Tam zjechałem do Brennej nie zatrzymując się w tej miejscowości z uwagi na dość długi czas jaki poświeciłem przebyciu górskiego terenu ( w górach często prowadziłem rower). Dojechałem do Górek Wielkich, a potem w Skoczowie wjechałem na Wiślaną Trasę Rowerową, ale tylko na krotki odcinek, bo potem skierowałem się główną drogą na Pierściec i Zaborze. W tym czasie było już ciemno. Z Zaborza pojechałem do Mnicha a potem na Landek i do domu.
Przejechany dystans nie był zbyt imponujący bo tylko 85 km, ale trasa była wymagająca zwłaszcza na trasie ze Szczyrku do Brennej. Pogoda była dobra
.