WITAJCIE NA MOJEJ STRONIE !!!
ZAPRASZAM DO ŚWIATA MOICH PASJI !!!

RYBNIK 2018

Rybnik


W niedzielę 15 lipca 2018 roku wyprawa rowerowa rozpoczęła się w Połomii, na parkingu obok kościoła pw. Nawiedzenia NMP, dokąd dotarłem samochodem. Wyruszyłem w kierunku Marklowic, jadąc polnymi drogami z Połomii. W Jankowicach odwiedziłem Sanktuarium Najświętszego Sakramentu Studzienka – miejsce sakralne z ołtarzem ku czci Matki Najświętszej, grobem księdza Walentego, źródłem wody uzdrawiającej i grotą pustelnika, położone w lesie pomiędzy Marklowicami a Jankowicami. Miejsce to nazwano studzienką od słowa „studzić” – „ochładzać”. Historia Studzienki Jankowickiej nawiązuje do wydarzeń historycznych opartych na podaniach ludowych dotyczących wojen husyckich i historii ks. Walentego zabitego przez Husytów w 1433 r. Następnie przejechałem do Rybnika Chwałowic, zobaczyłem tam pomnik ks. Jerzego Popiełuszki, przy tamtejszym kościele, a także KWK Chwałowice, gdzie przed bramą kręcono słynny śląski film "Kant-Pol". Potem zawitałem w centrum Rybnika, gdzie góruje słynna bazylika. Jest to kościół w śródmieściu w Rybniku zbudowany w latach 1903-1906. W 1993 r. papież Jan Paweł II nadał kościołowi tytuł bazyliki mniejszej. Bazylika ta była jednym z kościołów Wielkiego Jubileuszu Roku 2000. Świątynia jest także często nazywana "Katedrą Ziemi Rybnickiej". Jest najwyższą świątynią na Górnym Śląsku – wieże bazyliki wznoszą się na wysokość 95 metrów, przez co widoczne są z oddali, bez względu na to, z której strony wjeżdża się do Rybnika (widać też ją z Roztropic). Potem podjechałem na
rybnicki rynek, a potem nad Zalew Rybnicki, gdzie widać też elektrownię. Dojechałem do Rud, gdzie najpierw zatrzymałem się przy klasztorze cysterskim, a następnie przy zabytkowej stacji kolei wąskotorowej. Potem zaczęła się leśna część wyprawy. Liczne trasy leśne sprawiły, że w okolicach Gotartowic, pomyliłem drogi. Trasy leśne są w dobrym stanie i warto nimi jeździć. Trudno się rozpisywać na temat tych tras, gdzie kilka razy przecina się tory kolejowe i jeździ leśnymi bezdrożami. Ostatecznie wyjechałem w Gotartowicach i skierowałem się już po zmroku w stronę Jankowic i Świerklan. Ze Świerklan już było blisko do samochodu w Połomii, gdzie trasa dobiegła końca.

Trasa jaką pokonałem to było 107 km, przy czym mój licznik kilka razy zwariował i musiałem się ratować aplikacją Endomondo, która dokładnie nakreśliła przejechaną trasę.