WITAJCIE NA MOJEJ STRONIE !!!
ZAPRASZAM DO ŚWIATA MOICH PASJI !!!

LIBIĄŻ


Libiąż



W upalną niedzielę 16 czerwca 2018 roku rozpocząłem swój kolejny wyjazd rowerowy. Tym razem udałem się na tamę Jeziora Goczałkowickiego, by potem w Goczałkowicach skierować się na Rudołtowice i potem na Miedźną. Stamtąd bezdrożami przejechałem w kierunku Woli i Jedliny. Tam zapadła decyzja, by jechać w kierunku Libiąża. Trasa wiodła przez Chełmek i tamtejsze lasy, które w upalny dzień dały ochłodę. Z Libiąża pojechałem do Żarek, a potem znów lasami w kierunku rzeki Wisły, gdzie wjechałem na wał i znaną mi wcześniej z wyprawy na Kraków, WTR, która dojechałem do Oświęcimia, zatrzymując się obok obozu Auschwitz. Chwilę tam stałem, ale niestety zwiedzanie obozu było niemożliwe, więc pojechałem do pobliskiej Brzezinki, gdzie wszedłem na teren obozu Birkenau, na trasie myląc drogę przez co przypadkowo wracałem się do Oświęcimia. Potem jechałem standardowo w kierunku obszaru Natura 2000 "Stawy w Brzeszczach" i po wjechaniu na główną drogę w kierunku Pszczyny, znów zawitałem w Miedźnej, a potem chwilowo w Grzawie i ponownie w Rudołtowicach. Z tej wsi jest technologiczna przeprawa przez Wisłę, do Czechowic-Dziedzic, skąd przez Zabrzeg pojechałem do domu.

Licznik zatrzymał się na 131 km.