WITAJCIE NA MOJEJ STRONIE !!!
ZAPRASZAM DO ŚWIATA MOICH PASJI !!!

BROSZKOWICE 26.05.2016


ROWEROWE BOŻE CIAŁO.

26 MAJA 2016 roku wypadło święto Bożego Ciała. Tradycyjnie święto, to wypada w czwartek.



Dla  mnie wolny dzień oznaczał kolejną wyprawę rowerową. Oczywiście nie zaniechałem tego dnia praktyk religijnych, toteż po południu, mimo dość niepewnej pogody, jedna samotnie wyruszyłem z domu na rowerze w kierunku naszych ołtarzy w Ligocie-Miliardowicach. Ołtarze, budowane są przez mieszkańców i zawsze wyglądają pięknie. To tradycyjne obchody Bożego Ciała - czyli procesji, która zatrzymuje się przy każdym ołtarzu.

Z Miliardowic, ruszyłem do Czechowic-Dziedzic, a potem w kierunku Bestwiny i Starej Wsi, gdzie jest dużo drewnianych domów, oraz drewniany kościół. Z tej miejscowości pochodzi kardynał Kazimierz Nycz. Pagórkowaty teren, piękne widoki i pola towarzyszyły mi na trasie do Wilamowic. Niestety gromadzące się czarne obłoki nie zwiastowały powodzenia tej wyprawy, ale mimo to pojechałem z Wilamowic w kierunku rynku w Kętach, gdzie wjechałem na drogę do Oświęcimia.



Na drodze jest spory ruch, dlatego szybko przejechałem przez Bielany, Grojec do Oświęcimia, gdzie odwiedziłem centrum tego miasta ze zamkiem i bulwarami nad Sołą. Z Oświęcimia zajechałem aż do Broszkowic i Gorzowa, gdzie nieco pomyliłem drogi nad Wisłą i znalazłem się w polu... Polnymi drogami powróciłem na trasę do Oświęcimia i pognałem, przy lekkim deszczu, do Woli, przez przedmieścia Bierunia. Tam skierowałem się trasą wiślaną w kierunku Frydka i pod pszczyńskich Ćwiklic, a potem w stronę Pszczyny i Goczałkowic, Zabrzega i do domu zdążyłem tuż przed ulewą.




Powrót był bardzo szybki, bo straszyła mnie wspomniana ulewa. Na trasie w okolicach Frydka mijał mnie samochodem mój kolega ze szkoły, ale nie zatrzymał się. Przejechany dystans to 107 km.

GALERIA ZDJĘĆ: photos.google.com/album/AF1QipPIfmoyGk166ulPqeIzEyVo0lAPojRiQbEGaqcz