WITAJCIE NA MOJEJ STRONIE !!!
ZAPRASZAM DO ŚWIATA MOICH PASJI !!!

DOOKOŁA ZAPORY



Dookoła zapory.






W niedzielę 8. 10. 2017 wypadał kolejny Dzień Papieski i z tej okazji miałem jechać wraz z innymi cyklistami na Groń Jana Pawła II, ale ze względu na deszcz, do realizacji tej wyprawy nie doszło. Miała się ona odbyć rano.

Deszcz przestał padać około południa i o godzinie 13.30 wyruszyłem na rower. Za cel obrałem sobie objechanie Jeziora Goczałkowickiego. Trasa wiodła przez leśne dróżki miedzy Czarnolesiem a Chybiem.
 


W Chybiu skierowałem się na Frelichów, a potem przez Zabłocie do Strumienia. W Strumieniu pojechałem do Zbytkowa, by skręcić na trasę rowerową wzdłuż DK 81. Trasa jest fajna i bezpieczna, ale wykonana z kostki brukowej co jest akurat błędem, ale jakoś się jechało.
      


Potem skręciłem polnymi trasami w stronę Studzionki, a następnie przez Kryry, dojechałem do Suszca. Tam krótki przystanek w sklepie i posiłek na przystanku i wtedy ktoś zatrąbił i mi pomachał z auta, ale nie wiem kto... Niestety po chwili trasa zrobiła się mniej komfortowa i po przejechaniu przez specjalną bramę do lasu zaczął się tor przeszkód: błoto i woda - tak się zastanawiam kto tam poprowadził trasę rowerową po lesie bez jakiegokolwiek utwardzenia !? Potem wjechałem na szuter i takimi drogami jechałem aż do Kobióra, przez las. Jednak warto wspomnieć , że na tym odcinku nastąpiło załamanie pogody i zdrowo lunęło z chmury, co zmusiło mnie do ubrania się w ubranie przeciwdeszczowe i specjale skarpety na buty rowerowe. Deszcz na dobre przestał padać w Kobiórze, a ja skierowałem się do Piasku
i Pszczyny, a potem przez uzdrowisko w Goczałkowicach do Czechowic-Dziedzic. Tą trasę wybrałem dlatego, że zapadł zmrok, a wał Jeziora Goczałkowickiego po zmroku zamykają - kiedyś (do maja 2010) istniała jeszcze kładka pieszo-rowerowa między Goczałkowicami a Zabrzegiem i tam szło przejechać. Z Czechowic pojechałem do centrum Ligoty, skąd przez Bronów do domu.



Pogoda podczas wyprawy była dobra, choć jak wspomniałem między Suszcem a Kobiórem solidnie mnie zlało. Temperatura około 13 stopni. Podczas wyprawy (od 18.00 do 19.50) trwał mecz piłkarski między Polską a Czarnogórą, który Polacy wygrali 4:2 i awansowali na mundial w 2018 roku w Rosji.

Przejechany dystans to 88 km dla akcji "Rower Pomaga".
GALERIA ZDJĘĆ: https://photos.google.com/album/AF1QipPzrHZyOZrUGSRqHTxaH-cLgPSBiiClhuvah9tE