WITAJCIE NA MOJEJ STRONIE !!!
ZAPRASZAM DO ŚWIATA MOICH PASJI !!!

BIELSKO RAJD





RAJD ROWEROWY BIELSKO 26.04.2015






26 kwietnia wspólnie z Michałem spotkaliśmy się na wale goczałkowickim w Zabrzegu, by wspólnie uczestniczyć w Rodzinnym Rajdzie Rowerowym w Bielsku-Białej. Szybko mknęliśmy przez Bronów i wałem Iłownicy do Ligoty, a potem przez Mazańcowice dotarliśmy do przedmieść Bielska Białej, gdzie pod ratuszem formował się barwny peleton rowerzystów.

O godz. 9:30 po tradycyjnym odliczaniu i przy dźwiękach dzwonków rowerowych peleton ruszył z Placu Ratuszowego w Bielsku-Białej na trasę pierwszego etapu o długości 17,5 km, na półmetek do Jaworza. Uczestnicy rajdu zostali serdecznie powitani przez gospodarza Jaworza wójta dr Radosława Ostałkiewicza. Podczas przerwy uczestnicy obejrzeli występ zespołu tanecznego. Tradycyjnie na półmetku uczestnicy rajdu brali udział w konkurencjach sprawnościowych, mogli też oglądać tężnie solankową. My spotkaliśmy tam kilku znajomych cyklistów z Panem Jurkiem na czele.

 
Po półtora godzinnej przerwie rowerzyści podążyli na trasę drugiego etapu o długości 10,5 km. Meta rajdu znajdowała się na terenie ZIAD-u . Po zakończeniu rajdu uczestnicy posilili się ciepłą grochówką przygotowaną przez firmę cateringową "Po świecie kuchni".
Wręczono nagrody zwycięzcom konkurencji regulaminowych. Nam nie poszczęściło się, ale w dobrych nastrojach, przy lekkim deszczu wracaliśmy z Bielska do Ligoty, jadąc przez Mazańcowice. Na wale w Zabrzegu postanowiłem pojechać z Michałem aż do Pszczyny, odwiedzając na trasie Goczałkowice. Z Pszczyny po pożegnaniu
się z Michałem nieco inną trasą powróciłem do Goczałkowic i jadąc przez Czechowice-Dziedzice dotarłem boczną drogą wzdłuż Iłownicy do domu. Pokonaliśmy około 90 km.


Warto powiedzieć, że pierwszy raz miałem na sobie dosyć niezwykły strój, który wzbudzał miłe zainteresowanie wśród ludzi. . Kilkanaście dni wcześniej dotarła do mnie przesyłka, zawierająca strój wzorowany na jednym z bohaterów znanego serialu "Mighty Morphin Power Rangers".
 
Konkretnie to miałem na sobie strój czerwonego Rangersa. Strój został zamówiony w serwisie Funidelia.pl, a dotarł do mnie po kilku dniach aż z dalekiej Hiszpanii z przedmieść samego Madrytu (Coslada)!!! Co ważne, strój jest niemal identyczny jak ten z serialu, tylko zamiast kasku jest kominiarka, przez którą można swobodnie patrzeć, ale podczas rajdu jej nie zakładałem. Co zadziwiające sam strój produkowany był w Wielkiej Brytanii przez firmę Morphsuits znajdującą się w Londynie!!! Tak więc ubranko przejechało z Londynu do Madrytu i dotarło przez Bielsko-Białą do mnie, czyli, swego czasu, wielkiego sympatyka "Mighty Morphin Power Rangers"!!!