WITAJCIE NA MOJEJ STRONIE !!!
ZAPRASZAM DO ŚWIATA MOICH PASJI !!!

Wendelin Kaplicówka

WENDELIN - KAPLICÓWKA.
Kolejna wyprawa rowerowa w sezonie 2014 rozpoczęła się w Bronowie 23 lutego. Z Bronowa udałem się polnymi drogami przez Zalesie do rudzickiego Wendelina, gdzie mieści się kaplica ze studnią. Sama kaplica była już celem wielu naszych wypraw, ale tym razem postanowiłem nieco pozwiedzać okoliczny las... I doznałem lekkiego szoku, jak zobaczyłem wystający z ziemi kamień z napisem TK. Zadziwiło mnie to, że w Rudzicy znalazłem kamień graniczny dawnej Komory Cieszyńskiej! Żeby go zobaczyć to trzeba iść wydeptaną ścieżką wzdłuż potoku, w lewo (stojąc twarzą do kaplicy). Był słabo widoczny i postanowiłem go nieco odsłonić "dla potomnych". Podejrzewam, że w okresie wiosenno-letnim kiedy zarośla wypuszczą liście będzie trudno go znaleźć...Granica Komory Cieszyńskiej to granica posiadłości książąt cieszyńskich. Następnie lasem skierowałem się na asfaltową drogę do Rudzicy i w stronę Międzyrzecza Dolnego, a następnie w stronę Bronowa (na kępę rudzicką), gdzie przy drodze stoi drugi kamień TK. Ten jest doskonale widoczny. Następnie powróciłem do Rudzicy i jechałem widokową trasą przez Roztropice, Pierściec i Kiczyce do Skoczowa. Trasa jest widokowa ale i pagórkowata. W Skoczowie skierowałem się do Dębowca, w stronę wyciągu narciarskiego, który w tym sezonie wyraźnie miał wolne (zimy brak). Górka dała mi popalić, ale tylko chwilowo... Wyjechałem na Kaplicówkę w Skoczowie i podziwiałem panoramę okolicznych gór takich jak Klimczok, Szyndzielnia, Błotny, Magóra, Hrobacza Łąka, Skrzyczne, Czantoria i Lysa Hora z Jaworowym Vrchem w Czechach. Było też widać Pogórze cieszyńskie. Skierowałem się ponownie do Skoczowa i tym razem na WTR w stronę Ochab. Tutaj mały posiłek  i w drogę do Drogomyśla, gdzie wjechałem na słynną "drogę do Czech" i skierowałem się do Zaborza. Tutaj już leśnymi drogami jechałem w stronę rezerwatu "Rotuz". Wyjechałem przy pomniku "knieja" w Czarnolesiu skąd do domu było niedaleko i wyprawa się zakończyła.

Pogoda dopisała, 10 stopni, słonecznie i 50 km zaliczone!!!