WITAJCIE NA MOJEJ STRONIE !!!
ZAPRASZAM DO ŚWIATA MOICH PASJI !!!

Rudzica Strumien 2.03.2014

RUDZICA STRUMIEŃ
Do wyjątkowej w swoim rodzaju wyprawy rowerowej doszło w niedzielę 2.03.2014 roku. Tego dnia zbiegły się moje dwie pasje: nartowanie z rowerowaniem!!!  Wyglądało to tak, że od 8.00 do 12.00 szusowałem na nartach na Soszowie w Wiśle, a potem po transmisji skoków narciarskich (wygrał Kamil Stoch), wsiadłem na rower. Udałem się ponownie do Rudzicy, przez Wendelin gdzie odwiedziłem kaplicę i kamień graniczny Komory Cieszyńskiej (szerzej o nim piszę przy poprzedniej wyprawie). Potem przez Rudzicę polecałem, widokową trasą do Roztropic, a następnie po górkach w Wieszczętach do Bielowicka, gdzie podziwiałem drewniany kościół. Z Bielowicka pojechałem do Grodźca, gdzie wjechałem na nieczynny szlak kolejowy. Postanowiłem nieco urozmaicić wyprawę i torami pojechałem do Pogórza. Jechało się nieco dziwnie bo po torowisku, ale jak szaleć to szaleć. Dodam tylko, że to nieczynna linia kolejowa Bielsko- Skoczów, bo po czynnej bym się nie odważył jechać. Z Pogórza, przez Skoczów już jadąc WTR wzdłuż Wisły dotarłem aż do Drogomyśla, gdzie skierowałem się przez Zaborze, polami do Strumienia. Na rynku nieco odpocząłem i się ubrałem, bo zaczęło wiać a temperatura mono spadła. Za dnia było ponad 10 stopni i słonecznie, a po zmroku już koło zera!!! Ze Strumienia szybko mknąłem główną drogą przez Zabłocie do Chybia i przez las do Landeka. Następnie fragmentem WTR do Bronowa i do domu. 65 km stało się faktem. Nieco zmęczony ale zadowolony dotarłem do domu... Tak połączyłem nartowanie z rowerowaniem....