WITAJCIE NA MOJEJ STRONIE !!!
ZAPRASZAM DO ŚWIATA MOICH PASJI !!!

Wisła 19.01

Zimą rowerem do Wisły!!!



W niedzielę 19.01.2014 roku postanowiłem znów wybrać się na wyprawę rowerową. O ile termin tej wyprawy jest dziwny - wszak środek stycznia, to pogoda nadal umożliwiała kontynuację wypraw rowerowych. Nie pamiętam bowiem czegoś takiego, ale wiosna w styczniu stała się realna!




Wyruszyłem z domu w stronę lasu, gdzie wjechałem na leśny trakt (okolice ul. Zacisznej w Ligocie), prowadzący do leśnej drogi z Bronowa do Czarnolesia, gdzie jest trasa WTR. Po minięciu leśnego pomnika, skręciłem na trasę z płyt i dotarłem w okolice rezerwatu "Rotuz". Tam prosto, leśną, aczkolwiek nieco błotnistą drogą, jechałem na wprost aż do Pierśca. W Pierścu, skierowałem się na główną drogę z Landeka do Skoczowa. Przez Kiczyce dotarłem do Skoczowa na wał Wisły, gdzie znalazłem się na WTR. To jedna z najfajniejszych tras jakie są w okolicy. Początkowo Skoczów miał być celem tej wyprawy, ale postanowiłem jechać dalej! Znana trasa WTR zaprowadziła mnie do Harbutowic, gdzie nieco doznałem szoku termicznego, bo poczułem ciepłe podmuchu halnego, wiejącego od gór!!! to zmora dla narciarzy, która wyjątkowo daje o sobie znać i przez to nie ma warunków do szusowania!!! No ale są do rowerowania!!! Do Harbutowic pojechałem WTR do Ustronia. Początkowo myślałem o odwiedzeniu stoku na Palenicy, ale uznałem że to bez sensu, skoro tam pusto i głucho... (tak jak we wszystkich okolicznych ośrodkach narciarskich). Postanowiłem jechać WTR do Wisły!!! Słoneczna pogoda i łagodne podmuchu ciepłego halnego (temperatura ponad 10 stopni, gdy w domu było tylko 4!), skusiły mnie do kontynuacji jazdy!!! Zawitałem w centrum Wisły! Powiem szczerze, że to był nie lada wyczyn, zważywszy na to, że był przecież styczeń! Postanowiłem odwiedzić też Malinkę, gdzie jest skocznia narciarska im. Adama Małysza. Tam był śnieg!!! Przywieziono go specjalnie na skocznię, bo 16 stycznia 2014 były tam zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich. Gdyby nie sprowadzono śniegu aż z Chochołowa, nie byłoby zawodów, a to oznaczało wykreślenie Wisły z kalendarzu Pucharu Świata aż na 3 lata!!! Trochę pochodziłem wokół skoczni i zawróciłem do Wisły. Zrobiło się ciemno i zastosowałem moje maksymalne oświetlenie. Szybko WTR minąłem Ustroń i Harbutowice, gdzie znów zmieniła się temperatura, ale na niższą co mi nie przeszkodziło! Zawitałem potem na rynku w Skoczowie, a następnie jechałem trasą przez  Kiczyce i Pierściec do Iłownicy, a potem przez Landek i skrajem lasu do domu.

Cała trasa to dystans 86 km. Pogoda była nieco zróżnicowana, do mgły i chłodu z chmurami na odcinku Ligota - Harbutowice, do przyjemnego fenu i słońca od Harbutowic do Malinki. Tak samo było nazad.