WITAJCIE NA MOJEJ STRONIE !!!
ZAPRASZAM DO ŚWIATA MOICH PASJI !!!

TK cz.2, Skoczów, Drogomyśl

KOMORA CIESZYŃSKA, SKOCZÓW, DROGOMYŚL, ZABORZE.


W niedzielę 23 listopada 2014 roku, po raz kolejny pojechałem na wyprawę rowerową po okolicy. Swoją trasę rozpocząłem, kierując się z Bronowa na Landek, w stronę centrum tej miejscowości. Tam wjechałem na linię lasu i jechałem (szedłem) nią aż do Iłownicy, do drogi rowerowej na Zaborze. Na linii lasu znajdują się kamienie graniczne Komory Cieszyńskiej, które odwiedziłem tydzień wcześniej (16.11.2014) i szerzej tą trasę opisuję pod nagłówkiem "TK cz.1"Różnica jest taka, że tym razem lepiej widziałem owe kamienie, gdyż pogoda była słoneczna i nie było mokro. 























Po zjechaniu z trasy w Iłownicy, pojechałem główną drogą do Skoczowa, wcześniej przejeżdżając przez Pierściec i Kiczyce. Zrobiło się nieco zimno i ciemno ale dopiero w samym Skoczowie, gdzie odwiedziłem rynek. Stamtąd, pojechałem nad Wisłę, z myślą, że pożegnam się już z tamtejszym odcinkiem Wiślanej Trasy Rowerowej w tym sezonie.









WTRką pojechalem wzdłóż Wisły przez Ochaby do centrum Drogomyśla, gdzie widziałem 3 kościoły: ewangelicki, katolicki i jehowy!!!





Ciemność towarzyszyła mi kiedy jechałem przez Zaborze do Iłownicy, przez las. Ciepłe powietrze, dawalo nadzieję, że szybko ten sezon się nie skończy, ale to już listopad, więc z lekką nutką tęsknoty, podążałem z Iłownicy, boczną, a potem główną drogą do Landeka. 



Do Bronowa jechałem najpierw główną drogą, a potem bocznymi trasami przez Kopaniny do domu. Zrobiłem 53km. 



Podczas wyprawy nieco się ubłociłem, ale to nic, w porównamiu, z tym co czuje się, kiedy nadchodzi koniec sezonu rowerowego. Jednak, mając doświadczenie z zimy 2013/2014 to wcale tak źle może nie być... Wyprawy rozpoczęły się już 5 stycznia 2014 bowiem cała "zima" była wyjątkowo sprzyjająca rowerowaniu i gdyby zaistniały warunki, to sezon nadal będę kontynuował...

Zima to jednak nie to samo co lato, ale ja o tej porze roku preferuję narciarstwo zjazdowe. W tym celu zakupiłem już specjalny karnet na stoki narciarskie Wisły i Ustronia, tzw Wiślański skipass. Tak, więc śnieżna i mroźna zima zablokuje wyprawy rowerowe, ale jest za to doskonała na korzystanie z piękna szusowania na dwóch deskach!!! Tak więc pocieszeniem jest powiedzenie, że jak się coś kończy to coś się zaczyna...w tym przypadku ma to być sezon narciarski 20014/2015.