WITAJCIE NA MOJEJ STRONIE !!!
ZAPRASZAM DO ŚWIATA MOICH PASJI !!!

IV Ligocki Rajd Rowerowy

IV LIGOCKI RODZINNY RAJD ROWEROWY


W dniu 8.06.2014 roku uczestniczyłem w czwartej edycji Ligockiego, rodzinnego rajdu rowerowego. Start rajdu był jak zawsze pod Domem Kultury w Ligocie - Miliardowicach. Rajd zorganizowało Towarzystwo Przyjaciół Ligoty we współpracy z sympatykami rowerowania z CTC (Czechowickiego Towarzystwa Cyklistów). Na starcie było ponad 200 rowerzystów, nie tylko z Ligoty, ale też z ościennych miejscowości, a także m.in. z Jastrzębia. Jak widać, dzięki staraniom znanego cyklisty, Pana Jurka, rajdy ligockie cieszą się sporym powodzeniem.







Celem przewodnim rajdu było poznanie kilkukilometrowego odcinka Międzynarodowej Trasy Rowerowej "Greenways", będącego w gminie Czechowice-Dziedzice.
Zielone szlaki - greenways to wielofunkcyjne szlaki służące niezmotoryzowanym użytkownikom, prowadzące wzdłuż naturalnych korytarzy, historycznych tras handlowych, rzek i kolei. Są zarządzane przez miejscowe społeczności w celu pobudzania zrównoważonego rozwoju i promocji zdrowego stylu życia. Zielone szlaki tworzą ramy dla realizacji lokalnych inicjatyw społecznych i projektów związanych z ochroną przyrody i krajobrazu, zachowaniem dziedzictwa kulturowego, turystyką przyjazną dla środowiska i zrównoważonym transportem. Zielone szlaki odpowiadają na potrzeby zarówno mieszkańców jak i zwiedzających oraz wnoszą pozytywny wkład w ożywianie gospodarki lokalnej.

Odcinek szlaku "Greenways" , który przejechaliśmy jest też fragmentem Wiślanej Trasy Rowerowej.

Nasz rajd wyruszył od Domu Kultury w Ligocie-Miliardowicach, w stronę stacji PKP w Zabrzegu, a następnie wjechaliśmy na wspomniany szlak "Greenways" biegnący obok linii kolejowej z Czechowic do Zebrzydowic. Szlakiem jechaliśmy przez duży kompleks leśny "Knieja" w Zabrzegu-Czarnolesiu. Niedaleko przystanku kolejowego Czarnolesie, skręciliśmy na szutrówkę wiodącą do granicy z Bronowem. Na trasie minęliśmy pomnik leśmy, ufundowany przez myśliwych z koła "Knieja", a potem minęliśmy leśniczówkę, by wyjechać na granicy z Bronowem. Po skręceniu, na asfalt, jechaliśmy w prawo na Landek, gdzie mieliśmy kilkuminutowy postój w strzelnicy myśliwskiej. Tam mogliśmy podziwiać zabytkowe samochody, po czym ruszyliśmy do centrum  Landeka, a potem za mostem na Iłownicy do centrum Bronowa, gdzie był usytuowany półmetek rajdu. Na półmetku na uczestników czekał posiłek i różne atrakcje, po czym skierowaliśmy się ponownie w granice Ligoty (jadąc polną drogą z Bronowa do Ligoty). W Ligocie podziwialiśmy okolice stawów "Hałcnowiec" i "Sokoły" i przez Burzej i Zabrzeg wróciliśmy na start.

Start-meta, to oczywiście plac obok Domu Kultury Ligota-Miliardowice. Tam też na uczestników czekały nagrody i posiłek. Główną nagrodą był oczywiście rower. Obecni byli też: Marian Błachut (burmistrz Czechowic-Dziedzic) i Maciej Kołoczek (wiceburmistrz).

Przez cały dzień była wspaniała pogoda, a trasa jaką pokonaliśmy liczyła 25 km.