WITAJCIE NA MOJEJ STRONIE !!!
ZAPRASZAM DO ŚWIATA MOICH PASJI !!!

Po bunkrach

TWORKÓW I CZECHOSŁOWCKIE MUZEUM  FORTYFIKACJI

W niedzielę 5.10.2014 wyprawa rowerowa rozpoczęła się na przejściu granicznym w Chałupkach. Tam dotarłem wspólnie z siostrą, samochodem.


Po wypakowaniu rowerów i przygotowaniu do jazdy wyruszyliśmy do miejscowości Rudyszwałd, jadąc polnymi trasami. W Rudyszwałdzie przejechaliśmy przez granicę z Czechami do miejscowości Hat. Na przejściu granicznym widzieliśmy coś niesamowitego! Granica państwa przechodzi przez ogrodzoną, prywatną posesję!!!


Kuriozum, jakiego nie widzieliśmy nigdy-ciekwe, jak płacą podatki! W centrum Hatu, skierowaliśmy się ponownie do Polski, w stronę Tworkowa. Jechaliśmy ładnymi widokowymi trasami.
 

W Tworkowie zwiedziliśmy ruiny zamku, apotem polnymi trasami pojechaliśmy do miejscowości Owsiszcze.

 
 
 


W tej kiejscowości wjechaliśmy do Czech, do wsi Pist, gdzie pojawiły się pagórki.
 
 




 
Z Pistu pojechaliśmy do  Vřesiny a potem w stronę Darkowiczek, gdzie zaczęła się nasza trasa wzdłóż dawnych czechosłowackich bunkrów wojenncych, zwanych "betonową granicą".

   


















Na odcinku Hlučín-Darkovičky jest to oddział Muzeum Śląskiego w Opawie obejmujący obszar „betonowej granicy”czechosłowackich fortyfikacji zbudowanych w latach 1935-1938. Budowle poddawane były gruntownej renowacji od połowy lat 80. XX wieku i udostępnione zostały zwiedzającym w 1992 roku. Muzeum znajduje się w Hlučínie-Darkovičkach.W muzeum znajdują się schrony, zapory przeciwczołgowe (zęby smoka), a naet tunele czy czołgi!!! Jest to nie lada gratka dla miłośników militariów. Niestety w lesie między Markvartovicami a Šilheřovicami (Szylerzowicami)pomyliliśmy drogę i przypadkowo znaleźliśmy się na przedmieściach Ostravy.




Na szczęscie do Bohumina było niedaleko, więc po kilku minutach błądzenia na brzegach Odry, wjechaliśmy na właściwą trasę do Bohumina. Po przejechanu przez Stary Bohumin i most na Odrze znaleźliśmy się na przejściu granicznym w Chałupkach, gdzie wyprawa się zakończyła. Licznik pokazał 61 km, przy super pogodzie i pięknych krajobrazach Bramy Morawskiej!