WITAJCIE NA MOJEJ STRONIE !!!
ZAPRASZAM DO ŚWIATA MOICH PASJI !!!

ZAMEK WILCZKÓW





OSTATNIA WYPRAWA ROWEROWA sezonu 2011 odbyła się 6.listopada. Z Ligoty ruszyliśmy do dzielnicy Czechowic-Dziedzic zwanej Podrajem. Tam , na niewielkim wzniesieniu (Kopciowa Kępa) znajdował się tor krossowy (popularny SMOK) i las. w tym lesie są groby, ale niestety nie wiemy dokładnie czyje.

Z lasu pojechaliśmy do Czechowic w okolice kościoła św. Katarzyny. Nieopodal zamku Kotulińskich (który obecnie jest restauracją i hotelem) są tajemnicze ruiny. Jako, że to moja mała ojczyzna myślałem zawsze, że to zwykle ruiny jakiegoś budynku. Okazało się, że to nie są zwykłe ruiny... Jak piszą na stronie towarzystwa przyjaciół Czechowic - Dziedzic  są to ruiny zamku Wilczków z pierwszej połowy XVI wieku. Budowla ta służyła przez 200 lat czechowickim panom. Spłonęła po raz pierwszy w czasie okrutnej wojny 30-letniej w początkach XVII wieku. Odbudowana przez właścicieli Czechowic, służyła im jeszcze kolejne sto lat, aby później przejąć funkcję spichlerza. Pożar w styczniu 1984 roku oraz celowe barbarzyńskie wyburzenie w 1987 roku zamieniło ten zamek w kupę gruzów.

Przy zamku Wilczków prowadzone były prace archeologiczne. Pozostawione przez archeologów fragmenty kafli, naczyń ceramicznych i szklanych oraz gwoździe trafiły do Izby Regionalnej.
 

 

Dzisiaj stoi tylko jedna ściana tegoż zamku. Są też zawalone podziemia, do których wszedłem! Następnie wjechaliśmy do parku przy pałacu Kotulińskich, a potem skierowaliśmy się ponownie na Podraj do lasu. Tym razem szukaliśmy tajemniczego pomnika w górnym lesie, postawionego przez ZWM. Zapadający zrok niestety uniemożliwił dokładne zlokalizowanie zapomnianego pomnika. Z takim niedosytem musieliśmy przez Ligotę wracać do domu. Była to ostatnia wyprawa sezonu 2011. 

GALERIĘ ZDJĘĆ ZAMIESZCZAM TUTAJ.