WITAJCIE NA MOJEJ STRONIE !!!
ZAPRASZAM DO ŚWIATA MOICH PASJI !!!

WADOWICE I TATRY!





JEDNA Z OSTATNICH WYPRAW ROWEROWYCH sezonu 2011 rozpoczęła się w dniu 16.10.2011 roku o godzinie 15.00 w Wadowicach, gdzie dotarłem samochodem. Po wypakowaniu się podjechałem na remontowany wadowicki rynek, gdzie znajduje się bazylika i dom rodzinny Jana Pawła II.


Dzień 16.10.2011 roku był jednocześnie 33 rocznicą wyboru Karola Wojtyły na paipeża.  Po wizycie na rynku pojechałem w stronę rzeki Skawy, a następnie pod górkę do miejscowości Witanowice. Rozciągał się tam wspaniały widok na dolinę Wisły i Skawy (okolic Zatora) a nawet wzniesień Jury-największe wrażenie zrobił na mnie widok na góry-gdzie dostrzegłem Babią Górę i Tatry!
 


O 16.10 pierwszy raz podczas wypraw tak blisko zobaczyłem same, ośnieżone najwyższe polskie i słowackie góry. Był tam już śnieg! Następnie jadąc widokową trasą dotarłem przez Wyźrał do Tłuczania. Tam równierz były piękne i dalekie widoki.


Widziałem (oprócz gór), okolice Myślenic i Tyńca pod Krakowem! Naprawdę polecam te strony - szkoda, że nie wytyczono tam trasy rowerowej! Z Tłuczania, przez pustkowia  ponownie dotarłem do Wyźrała. Była to inna trasa przez lasek i pola, ale znów tam zobaczyłem Tatry!Miejsce to znajduje się w polach tuż przy wyjeździe z lasu. Widoki są piękne na całą okolicę! Podaję tutaj dokładnie, gdzie to jest. Warto tam przyjechać podczas ładnej pogody!
 


Następnie wjechałem nieco na południe w stronę Zygonowic, gdzie na trasie spotkałem pomnik lotników amerykańskich, którzy zginęli w tym miejscu w czasie ostatniej wojny. Z Zygodowic powróciłem już do Witanowic, do miejsca, gdzie pierwszy raz zobaczyłem Tatry, by jeszcze raz nacieszyć oczy ich widokiem!
 

Potem już z górki jadąc przez Tomice, powróciłem na wadowicki rynek. Było już ciemno, a w bazylice trwała Msza Św. Nieco krążyłem dookoła bazyliki, oglądając wystawę poświęconą Janowi Pawłowi II.  Stoi też tam Jego pomnik.


Widziałem równierz "Papa mobile"-pojazd, z którego papież pozdrawiał wiernych podczas wizyt. Jako, że nastała godzina 19.00 i było mi już zimno (pogoda dopisała, ale temperatura już spadła w okolice zera), pojechałem do samochodu, a następnie autkiem do domu. 

SZCZEGÓŁOWA GALERIA ZDJĘĆ MIEŚCI SIĘ TUTAJ.