WITAJCIE NA MOJEJ STRONIE !!!
ZAPRASZAM DO ŚWIATA MOICH PASJI !!!

Wisła TKB


Wisła TKB

28.07.2013 roku z Michałem postanowiliśmy się wybrać do Wisły, gdzie inaugurowano obchody 50 Tygodnia Kultury Beskidzkiej. Naszą trasę rozpoczęliśmy w Bronowie, kierując się wzdłuż lasu do Landeka na Wiślaną Trasę Rowerową, gdzie skierowaliśmy się główną drogą do Chybia. Z Chybia, główną drogą przejechaliśmy przez Mnich i Zaborze, wjeżdżając na słynną "drogę do Czech". W Drogomyślu, skręciliśmy na wał Wisły i w ten sposób jechaliśmy aż do miasta Wisła. Na trasie, prowadzącej wzdłuż rzeki, mijaliśmy takie miejscowości jak: Ochaby, Skoczów (najsłynniejsze miasto naszych wypraw), Harbutowice, Ustroń i Wisłę. Jako, że pogoda dopisywała, a termometry notowały temperatury w granicach 35 stopni Celsjusza, nad rzeką rozlokowali się "moczoszwajorze" - osoby moczające nogi w Wiśle. My, w Harbutowicach też pomoczyliśmy szłapy, a następnie ruszyliśmy dalej. Trasa do Wisły - WTR (nazwana przez Michała "wisłostradą") wiedze ubitym, szczyrkowym (szczyrk - to śląska nazwa żwiru), szlakiem, a potem w mieście asfaltem, który się topił pod kołami!!! W Wiśle nie byliśmy długo, ale nieco pochodziliśmy podziwiając, jak miasto żyje Tygodniem Kultury Beskidzkiej. Zrobiliśmy drobne zakupy w "Biedronce" i ruszyliśmy WTR w stronę Skoczowa. Upały, jednak dały się nam we znaki, więc postanowiliśmy "wskoczyć" do Wisły w Harbutowicach.


czas na kąpiel



Tym razem nieco sobie popływaliśmy w rzece, co było zbawienne dla naszych ciał w taki upał! Oczywiście nie mieliśmy żadnych kąpielówek na sobie, a tylko kolarskie spodenki, które godnie je zastąpiły, a i wyschły szybko na rowerze. W Skoczowie pojechaliśmy już główną drogą przez Kiczyce, Pierściec i  Iłownicę do Landeka. W Landeku polnym chodniczkiem dotarliśmy na drogę do Bronowa, a potem do Czarnolesia, gdzie wyprawa się zakończyła.