WITAJCIE NA MOJEJ STRONIE !!!
ZAPRASZAM DO ŚWIATA MOICH PASJI !!!

Szarlota Rydultowy

Szarlota Rydułtowy
 
14.07.2013 roku miała miejsce kolejna wyprawa rowerowa z cyklu "dziewicze tereny". Tym razem rozpoczęła się w Gogołowej, skąd ruszyliśmy z wujkiem do Świerklan. Z tej miejscowości, położonej nad Szotkówką, pojechaliśmy przez las Królewiok na hołdę kopalni Jankowice, na granicy Marklowic i Jankowic (okolice Rybnika i Wodzisławia Śląskiego). Tutaj przypomniał, mi się film Eugeniusza Klucznioka pt. "Jak przed wojną", gdzie główni bohaterowie trudnili się zbieractwem na hołdach. Potem pojechaliśmy do słynnej Studzienki w Jankowicach, gdzie historia Studzienki jest ściśle związana z dziejami jankowickiego kościoła oraz z podaniem o księdzu Walentym - szerzej o tym miejscu piszę http://roba25.pl.tl/RYBNIK-I-OKOLICE-.htm. Tutaj miała miejsce już jedna z naszych wypraw rowerowych w 2011 roku. Ze Studzienki leśnym duktem, pojechaliśmy w kierunku Radlina. W Radlinie, spotkaliśmy rowerzystę z którym nieco pogadaliśmy. Następnie, zdecydowaliśmy że wybierzemy się pod słynną hołdę "Szarlota" w Rydułtowach. Tutaj uporczywie szukaliśmy drogi prowadzącej pod sam nasyp, co udało się za trzecim razem. Chwilę obserwowaliśmy to miejsce i ludzi wychodzących na stożek hołdy, nieopodal napisu.



To jest jedna z najwyższych hałd w Europie – od podstawy mierzy ok. 134 metry, szczyt znajduje się ok. 407 m n.p.m. Zajmuje powierzchnię 37 hektarów i ma objętość 13,3 mln m³.Osobiście, widziałem ją, podczas wypraw rowerowych kilka razy (szczególnie z Kamieniołomów w Kozach, Roztropic, Rudzicy, Czantorii, Równicy...), ale nigdy nie byłem u jej podnóża! W Rydułtowach, odwiedziliśmy lodziarnię na rynku i ruszyliśmy w kierunku Pszowa , ładną widokową trasą. Potem zawitaliśmy na rynku Wodzisławia Śląskiego, gdzie chodzili dwaj rycerze, a na rynku, w tym sezonie już byliśmy.



Potem jechaliśmy obok słynnej baszty w kierunku Marklowic, gdzie polnymi drogami dotarliśmy do Połomii, a to już blisko do Gogołowej i zakończenia wyprawy. Pogoda z początku nie napawała optymizmem, ale w ostateczności było całkiem przyjemnie.