WITAJCIE NA MOJEJ STRONIE !!!
ZAPRASZAM DO ŚWIATA MOICH PASJI !!!

Poczatek sezonu 2008/2009

Soszów 29.12.2008-początek narciarskiego sezonu 2008/2009

Dnia 29.12.2008 roku zainaugurowaliśmy w górach sezon narciarski 2008/2009. Podobnie jak przed rokiem swoje narciarskie wojaże rozpoczęliśmy na Soszowie w Wiśle-Jaworniku.Naszą inaugurację sezonu mielismy mieć za stoku Zadni Gróń w Istebnej-Zaolziu, ale dzień wczesniej doszło tam do awarii systemu komputerowego obsługującego wyciąg krzesełkowy. Na Soszowie było nas czworo: Roba, wujek i siostry. Warunki śniegowe w całych Beskidach nie są niestety za dobre-śniegu jest niestety mało. Soszów to największy producent sztucznego śniegu, dlatego też przez cały okres naszego szusowania szły armatki śnieżne. Naturalnego śniegu było zaledwie 5 cm... Na stoku było dużo lodu i kamienie. Stok był pokryty dużą warstwą lodu, co utrudniało jazdę bez dobrze zaostrzonych krawędzi nart. Kamienie zaś powodowały niebezpieczeństwo groźnego upadku. Tutaj niestety trzeba zwrócić uwagę obsłudze, która nie zadbała o to, żeby kamieni nie było. Podczas ostatniego zjazdu Roba w niewyjaśniony wręcz sposób uratował się przed upadkiem na kamieniu!  W momencie wjechania na kamień narta stanęła mu niemal pionowo i kilka metrów Roba jechał na jednej narcie, bo druga była w powietrzu!!! To cud,ze wówczas nie stracił równowagi i nie "wyorał" w śniegu i na lodzie, co z pewnością do przyjemności nie należałoby...To była na szczęście tylko groźna sytuacja, gdzie zwyciężyło prawdziwe narciarskie doświadczenie  tylko temu (...a może i nie tylko-ale tego powodu nie będę ujawniać) Roba wyszedł z tej opresji bez szwanku!!! Karnety mielismy tylko na 2 godziny (cena 30 zł), ale jeżdziliśmy jakimś cudem 2 i pół godziny... 
Soszów od czasu naszego ostatniego pobytu bardzo się zmienił. Zamiast tradycyjnego wyciągu orczykowego, z dolnej stacji do górnej, funkcjonuje nowoczesny wyciąg krzesełkowy z czteroosobowymi kanapami. Na dole dobudowano maszynownię do budynku dolnej stacji i nowy bar. Górna stacja znajduje się niedaleko schroniska na Soszowie Wielkim i granicy polsko-czeskiej. tutaj szczególną uwagę narciarze muszą zwrocić na bialo-czerwone słupki graniczne, bowiem kiedyś Roba miał przyjemność wjechać na jeden z nich. Ogólnie inauguracja sezonu była super-warunki srednie, ale mało sniegu. Galeria zdjęć jest tutaj.