WITAJCIE NA MOJEJ STRONIE !!!
ZAPRASZAM DO ŚWIATA MOICH PASJI !!!

Orzesze Ramża

Orzesze - Ramża
15.08.2013

Nasza następna wprawa z Michałem, była skutkiem niepowodzenia, jakie miało miejsce podczas powrotu z Chudowa 30.06.2013. Spotkaliśmy się przy polach golfowych w Pszczynie, skąd szlakami rowerowymi parku pałacowego, dotarliśmy do drogi Pszczyna - Żory. Wadą teju decyzji, był spory ruch na tej trasie, oraz modernizacja w pewnym miejscu. No, ale cóż, ruszyliśmy przez Radostowice, Kobielice do Suszca. Tam, w lesie odwiedziliśmy miejsce pamięci, gdzie pomordowano więźniów politycznych KL AUSCHWITZ podczas ewakuacji obozu tym szlakiem. Następnie, w centrum Suszca obok kościoła z czerwonej cegły i pomnika, skierowaliśmy się szlakiem na  Królówkę. Po przejechaniu przez las, rozpoczęły się ładne widoki na okolicę. Byliśmy już w Orzeszu. raz, szybko chcieliśmy znaleźć dzielnicę Jaśkowice i trasę do radaru na Ramży. Nieco pobłądziliśmy, ale mapa wyprowadziła nas z opresji. Całkiem, szczęście nam dopisało, kiedy przypadkiem zauważyliśmy tajemniczą kopułę nad lasem. Doga, prowadząca wzdłuż torów, prowadziła do dzielnicy Jaśkowice. Tym sposobem dotarliśmy, do dawnego skrzyżowania linii kolejowych. Zwykle na kolei stosuje się rozjazdy, lecz tutaj był fenomen, bo glajzy (szyny), krzyżowały się pod kątem prostym!!! Niestety, miejsce to przeszło do historii, wskutek likwidacji, jednej linii. Glajzy i logry (szyny i podkłady), rozkopano w miejscu skrzyżowania i kaj były przejazdy na drogach. Po, chwilowej obserwacji tego miejsca, dotarliśmy do lasu, gdzie po skręceniu w lewo dojechaliśmy do meteorologicznego - dopplerowskiego radaru na wzgórzu Ramża. Cała konstrukcja przypomina nieco znicz olimpijski, zaś sama kopuła, przypomina fusbal (piłkę nożną). Jak się dowiedzieliśmy, z radaru można też w internecie obserwować stan pogody. Niedaleko, radaru, w lasach można znaleźć otwory, po tzw. biedaszybach. To są formy niezabezpieczonego tunelu wydrążonego w ziemi do pokładu węgla. Najczęściej "biedaszybikorzami" byli bezrobotni, sprzedający węgiel. Potem pojechaliśmy w kierunku na Knurów, ale na skraju lasu, skręciliśmy w lewo (tam też był widok na Knurów i okolice). Leśna droga zaprowadziła nas do Orzesza. Po chwili niemal oniemieliśmy... Okazało się,
że wyjechaliśmy na trasę z ... Chudowa!!! Potem już dublowaliśmy trasę i zawitaliśmy w Łaziskach Brada. Tam był ładny widok na góry, gdzie na  chwilę stanęliśmy. Podobnie było w okolicy kościoła w Łaziskach. Następnie pojechaliśmy szlakiem do Gostynia i tam przez ładne tereny trafiliśmy do lasów kobiórskich i samego Kobióra, skąd już szybko dotarliśmy do Piasku, gdzie wyprawa dobiegła końca.