WITAJCIE NA MOJEJ STRONIE !!!
ZAPRASZAM DO ŚWIATA MOICH PASJI !!!

Odpust golyski

Odpust gołyski.

 
20 maja 2012 roku postanowiłem wybrać się na wyprawę rowerową po okolicach... Wyprawa rozpoczęła się na wale zbiornika goczałkowickiego w Zabrzegu, skąd pojechałem do lasu, by na pierwszym skrzyżowaniu leśnych dróg skręcić w lewo na asfaltową drogę w kierunku tzw. dzikiej plaży. Jechałem cały czas prosto, aż w końcu dotarłem na brzeg zbiornika. Oglądałem okolicę i miejsce, gdzie ogniś stała kaplica na Gołyszu. W oddali widać było bunkier z Zarzecza. Zarzecze to miejscowość, która została zalana wodami jeziora w latach 1950-1955. Powróciłem na drogę i zatrzymałem się niedaleko drzew owocowych, obok prywatnych działek. Drzewa te są pozostałością, po dwóch domach mieszkalnych, które kiedyś tam były. Stanowily one część zabrzeskiej dzielnicy Podjaz, którą równierz zalano wodą jeziora. Naqstępnie skręcilem w lewo, na nową drogę, prowadzącą na brzeg jeziora, gdzie chwilę się zatrzymałem. Po powrocie na główną trasę, po przejechaniu kilkunastu metrów, skręciłem w lewo, na drogę z płyt betonowych, która prowadzi wzdłuż brzegu jeziora aż do drogi Jasienica - Strumień w Chybiu. Na trasie zjechałem kilka razy nad brzeg zatoki jeziora goczałkowickiego. Właśnie w tej zatoce była kaplica na Gołyszu, drogi i domy. Golysz był dzielnicą Zarzecza. Przejechałem przez przejazd PKP i jadąc dalej już szlakowaną drogą, dotarłem na trasę Jasienica - Strumień przy alei dębowej w Chybiu. Pojechałem kawałek do chybia, by skręcić zaraz za lasem w prawo na dukt. Leśnym duktem ponownie przeciąłem linię kolejową i zawitałem w niezalanej części Zarzecza, skąd pojechałem do kościoła w Chybiu. Za racji tego, że miałem wejść do świątyni, musiałem zmienić ubranie z rowerowego na normalne. Przybyłem do kościoła w Chybiu, by zobaczyć i pomodlić się przed obrazem NMP Gołyskiej. Obraz ten, znajduje się po prawej stronie przy głównym ołtarzu. Jest z nim związana ciekawa historia, którą publikuję tutaj.   Po wyjściu z kościoła, ponownie ubrałem rowerowe ciuchy i powróciłem do Zarzecza, mijając nową szkołę zbudowaną po zalaniu 80 % wsi. Skierowalem się na tzw. Podgrobel, gdzie wjechałem na wały zbiornika. Nie są one takie jak w Zarzegu, bo są niższe, ale doskonale widać z nich zatokę, gdzie stała kaplica i zalaną część Zarzecza. Z wody wystaje górna część bunkra, gdzie umieszczona stację meteo. Dojechałem do drogi, prowadzącej od strażnicy i siedziby Towarzystwa Przyjaciół Zarzecza. Wał przegrodził tą drogę, ktróra kiedyś prowadziła do Zabrzega (mijając kościół i cmentarz zarzecki i kaplicę na Golyszu, były też skrzyzowania z drogami wiodącymi do Wisly Wielkiej i Małej. Pojechałem do strażnicy a stamtąd trasą wzdłuż brzegu do Frelichowa i Zabłocia. Na trasie mijałem liczne kapliczki. W Zabłociu zapadła decyzja o odwiedzeniu północnych brzegów zbiornika goczalkowickiego. I tak oto jadąc przez Strumień (stary most na Wiśle) do Wisły Małej. Tam zatrzymałem się w miejscu, gdzie zoauważono Tatry, co udokumentowano na portalu dalekie obserwacje.eu (zdjęcia Tatr znad jeziora goczałkowickiego).   I tu nastąpiło potwierdzenie tego, bo sam widzialem te góry, choć były nieco za mgłą. Ponownie Tatry zobaczyłem przy okazji wizyty w porcie w Wiśle Wielkiej, skąd skierowałem się już do Łąki. Tam polnymi drogami dotarłem do Goczałkowic. Tu już był krok do wału jeziora, gdzie zaczynałem wyprawę i jednocześnie (zataczając pętlę wokół jeziora) zakończyłem.





Tatry widziane znad Jeziora Goczałkowickiego!!!



Pogoda dopisała, bylo upalnie a przejechałem ok 60 km. Wyprawa odbyła się doładnie po 10 latach, od pamiętnej wyprawy do "miejsca, którego nie ma już". Wtedy to była odslonięta znaczna część jeziora i bylo widać pozostałości zalanej wsi. Wówczas widziałem jaki byl układ dróg w Zarzeczu, gdzie był kościół pw. NMP Śnieżnej z cmentarzem (do dziś jest on pokryty betonowymi płytami), oraz  gdzie była kaplica z cudownym obrazem NMP Gołyskiej. Do tej kaplicy kiedyś tłumnie przybywali wierni z okolicy na tzw odpusty gołyskie. Do dziś są one odprawiane w przedostatnią niedzielę maja w kosciele Chrystusa Króla w Chybiu, gdzie obecnie znajduje się sanktuarium NMP Gołyskiej, które polecam odwiedzić.