Serdecznie witam na mojej stronie!
Zapraszam do świata moich pasji...

Nartowanie 2014 2015

SEZON NARCIARSKI 2014/2015

SOSZÓW 7.12.2014


Na miejsce inauguracji sezonu wybrałem stok narciarski na Soszowie w Wiśle Jaworniku, ponieważ byl on wtedy jako jeden z nielicznych czynny już na początku grudnia. Obsługa już niemal od tygodnia przygotowywała stok do rozpoczęcia sezonu, poprzez intensywne naśnieżanie trasy nr 1. Naśnieżanie było możliwe dzięki przymrozkom, które zdarzały się nawet przez całą dobę, chociaż w dniu naszej inauguracji była temperatura dodatnia, ale stok przygotowano zaskakująco dobrze. Owszem były pojedyncze kamienie i przetarcia, ale ilość śniegu wachała się w okolicach 10-20 cm. Jak to zazwyczaj bywa, przy początku nasza jazda była nieco inna niż zazwyczaj, bo ostrożniejsza i dla rozgrzewki, bo to dopiero początek, miejmy nadzieję zdecydowanie lepszego niż 2013/2014 sezonu. Frekwencja na stoku nie była zbyt wysoka co pozwoliło na lepsze zapoznanie się z warunkami. Sporym problemem była nie dodatnia temperatura, która potem zmieniała się na ujemną, ale solidna mgła na stoku. Jednak mimo wszystko inauguracja mojego 10 sezonu w górach przebiegła bez utrudnień. Jeśli chodzi o wywrotki to liderem był wujek Romek, który wziął stare narty, w obawie przez kamieniami - narty się mu wypinały, a delikatnie mni popchnął od tyłu, przy upadku. Siostra zaliczyła jedną glebę, a pozostali żadnej. Tak więc z radością, że zaczął się długo oczekiwany czas narciarskiego szusowania, rozpoczęliśmy sezon 2014/2015!!!



  
Soszów po raz drugi.

30 grudnia 2014 roku, zachęceni dobrymi warunkami narciarskimi i ujemnymi temperaturami utrzymującymi się przez całą dobę, oraz faktem, że sypnęło naturalnym śniegiem, po raz drugi w tym sezonie odwiedziliśmy SN Soszów w Wiśle-Jaworniku. Na ten sam krok zdecydowalo się kilkanaście innych sympatyków białego szaleństwa.
My wybraliśmy się we czwórkę (ja, siostra, wujek i jego kuzyn) na jazdę wieczorną, planowaną na godzinę 16.00, ale musieliśmy te plany mocno zweryfikować z powodu sporego zatoru na trasie z Ustronia do Wisły. Warunki były na stoku dobre, ale utrzymywały się muldy. Muldy powodują, że jazda na krechę jest utrudnona, ale przecież omijanie, bądź przejeżdżanie po nich z odpowiednią tolerancją, dotyczącą prędkości, jeszcze nie jest złe, a wręcz sprzyja spalaniu kalorii, które nagromadziliśmy podczas świąt Bożego Narodzenia! Podsumowując: szwung był (u niektórych zbyt szybki - jak widać bezpieczeństwo mają gdzieś, no ale wszystkich rozumu nie nauczymy), śnieg był sypki a na wyciągu wdałem się w ciekawą konwersację z innym narciarzem, który przyjechał z Republiki Czeskiej.
 
 
 


Cieńków po raz pierwszy, powitanie Nowego Roku 2015
 
31 grudnia 2014 roku, po niemal 3 letniej przerwie, wreszcie pojawiła się szansa na powitanie Nowego Roku na nartach!!! Zazwyczaj, witaliśmy Nowy Rok na stoku narciarskim Palenica w Ustroniu-Jaszowcu, ale z powodu poślizgu związanego z brakiem przygotowania tegoż stoku na sezo 2014/2015, musieliśmy zmienić miejsce.

Takim sposobem znaleźliśmy się na Cieńkowie w Wśle-Malince, który za  60 zł przygotował dobrą zabawę dla miłośników białego, sylwestrowego i nie tylko na nartach, szaleństwa. Na imprezę z przyjechało sporo narciarzy, co powodowało, że tworzył się zator przed bramkami przy wejściu do czteroosobowej kanapy. No, ale cóż sylwester jest raz w roku, a jak śpiewają "Baciary"- "żyje się raz, jak najlepiej wykorzystaj ten czas"!!!

   

Warunki na stoku były bardzo dobre, a dodatkowym autem był fakt, że został on specjalnie dla nas poratrakowany. Jak wielu narciarzy wie, to jazda po "szruksie" jest po prostu bajeczna!

Wiele osób, sylwestra spędza na różnego rodzaju, balach czy imprezach zazwyczaj suto zakrapianych alkoholem, a my postanowiliśmy jechać na narty i mile spędzić ten czas wśród innych narciarzy. No może słowo "narciarze" to dla niektórych zbyt pozytywne określenie, mając na uwadze fakt, że zdarzyły się osoby, które "opadły z sił" z powodów zaburzeń równowagi... Od zawsze piętnuję takie zachowanie i dla mnie jest to zwykły brak odpowiedzialności. Picie alkoholu na nartach, czy podczas wypraw rowerowych (nie wspomnę o siadaniu za kierownicę po alkoholu), jest czystym przejawem szaleństwa!!!

 
Na stoku trochę pojeździliśmy, ale z uwagi na dużą ilość uczestników imprezy, była to "jazda komercyjna", czyli bardziej rekreacyjno-turystyczna, mało podobna do tej, do której jesteśmy przyzwyczajeni.Odbywała się ona też przy ładnej, zimowej scenerii i mroźnej pogodzie (-7 st.). Kulminacyjnym momentem imprezy było wybicie północy, co uczczono toastem (nie wszyscy pili) i pokazem sztucznych ogni. Sztuczne ognie zabłysnęły na szczycie Cieńkowa, w lekko przymglonym niebie, co powodowało, że okolica była słabo widoczna. Potem narciarze zjechali ze szczytu i wielu udało się już do samochodów, co my równierz uczyniliśmy.
 

W tę sylwestrową noc nastroje były nieco mieszane, z powodu dużej ilości narciarzy weekendowych (humorystycznie nazywanych "gadziną") i zawodem, że nie mogliśmy być na Palenicy, gdzie byłoby lepiej. Ja mogę powiedzieć wprost, że taka noc jest tylko raz w roku, więc lepiej spędzić ją wśród nieznanych czy znanych nam ludzi, na świeżym powietrzu, na łonie natury zamiast np. "pierdzieć w fotel, żreć i zbierać kalorie, pić do nieprzytomności, grać na kompie, czy jako atakcję traktować zmiany kanałów w telewizorze"!!! Jesteśmy młodzi, więc korzystajmy  odpowiedzialnie z życia, bo przecież "żyje się raz"!!!
 





Wszystkiego najlepszego w Nowym 2015 Roku!!!

PS. Sezon narciarski na Palenicy rozpoczęli 1.01.2015 ale od godzin porannych...

Palenica 3.01.2015

Podczas wizyty na Cieńkowie zastanawialiśmy się dlaczego sylwestra nie urządzono na Palenicy. Właściciel stoku, tłumaczył to trudnościami związanymi z naśnieżaniem w trudnych warunkach pogodowych. No cóż lepszy rydz niż nic... Ale w końcu udało się zawitać na tym, znanym nam stoku w Ustroniu-Jaszowcu. Stok jest nam bardzo dobrze znany, bo to tutaj bywamy najczęściej, chociaż w ostatnim sezonie byłem tam tylko raz, a to ze względu na fatalną zimę 2013/2014. Teraz jednak nieco sypnęło śniegiem i przymroziło, ale to nadal jest za mało... No cóż taka zima... Jednak sprężyliśmy się i zawitaliśmy na Palenicy 3 stycznia o godzinie 16.00 na jazdę wieczorną. Stok był bardzo dobrze przygotowany, co można zapisać na plus dla gestorów ośrodka. Jednak zaszło sporo zmian. W kasie powitał nas inny sympatyczny pan (tym razem nie z brodą, a w okularach), ale obsługa pozostała ta sama. Podczas jazdy dwuosobowym wyciągiem, zauważyliśmy sporą przycinkę drzew, tuż obok wyciągu-gałęzie kiedyś zbyt mocno zwisały przy linie. Stok zasadniczo się nie zmienił-nadal jeździło się nam tutaj przyjemnie i relaksacyjnie, no bo przecież narty, to nie tylko sport, ale też zabawa. Ze szczytu rozciągał się ładny widok na Czantorię i Soszów, oraz okolice Skoczowa czy nawet Jastrzębia! Na stoku nie było dużo ludzi, bowiem ten stok jest mało znany przez "goroli", a najczęstszymi gośćmi są tutaj "hanysy". W pewnym momencie, na skutek dosyć silnego podmuchu wiatru, zaczęły gasnąć latarnie na boku stoku i zatrzymał się wyciąg, co nieco nas zirytowało i przestraszyło. Na szczęście wszystko szybko wróciło do normy i mogliśmy spokojnie szusować aż do godziny 20.00. Jednym słowem było super.











Cza, cza, cza...Czantoria!!!

Następnego dnia po wizycie na Palenicy, postanowiliśmy już we 4 odwiedzić jedną z najsłynniejszych gór w Polsce, zwaną Czantoria Wielka.
Nasza wizyta rozpoczęła się już przed uruchomieniem kolei krzesełkowej czyli przed godziną 8.00, więc był czas na rozpakowywanie sprzętu narciarskiego. Po raz pierwszy w historii mojego nartowania nie musiałem stać w kolejce do kasy, by zakupić karnet narciarski!!! Dlaczego? Otóż przed sezonem zakupiliśmy karnet przez system internetowy. Karnet ten zwany jest Wiślański Skipass i można go używać na terenie kilku ośrodków narciarskich Wisły i Ustronia. Szczegóły dotyczące tej oferty są dostępne na stronie www.wislanskiskipass.pl Osobiście bardzo polecam tę formę karnetu, gdyż np. w przypadku Czantorii mamy do wykorzystania 4 godziny jazdy w niższej cenie niż zakup normalnego karnetu trzygodzinnego (70zł) Reasumując:
- mój Skipass wykupiłem na 4 dowolne dni w sezonie po 4 godziny jazdy za 175 zł (pierwszy zakup, potem jest taniej jak się chce doładować po wykorzystaniu)
- w przypadku zakupu karnetu 3 godzinnego, w kasie Czantorii, za 70 zł (plus 10 zł kaucji), żeby pojeździć w 4 dowolne dni zapłacimy 4 x 70 zł = 280 zł

Wniosek: Skipass kosztuje przed sezonem z aktywacją 175 zł, przy czym jeździmy 4 godziny przez 4 dowolne dni, a karnet zakupiony w kasie Czantorii kosztuje 280 zł. przy czym jeździmy 3 godziny w 4 dowolne dni. Różnica jest korzystna w cenie, bo zyskujemy 105 zł i jeździmy o godzinę dłużej!!!!!

Czantoria jest znaną górą z wyciągiem krzesełkowym, z kanapą 4 osobową. Warunki jakie panowały na stoku, określany jako znakomite, tylko przez pierwsze półtorej godziny. Znakomite, bo trasa nie jest zbyt trudna (w jednym miejscu nieco stroma ścianka) i w dodatku był sztruks!!! Jazda po sztruksie to istna przyjemność, a w dodatku stok jest równy jak stół. Równości stoku po ratrakowaniu, mogą pozazdrościć nasze drogi!!! W dodatku jak jest mało ludzi, to ta równość trwa dłużej, przez co można poszaleć, by "szwung" był jak największy!!! W miarę upływu czasu, przybywało narciarzy i stok pokrył się muldami, zwłaszcza na ściance, gdyż nieco mniej wprawieni "weekendowi" narciarze, przystawali i hamowali w tym miejscu, dodatkowo odkrywając lód!!! Jednak dla nas to nie był problem i mimo tego szusowało się świetnie, a radości dopełniał fakt, że prawie cały czas prószył śnieg!!! Było też trochę śmiechu, bo niemal przy dolnej stacji kolejki krzesełkowej, na trasę wyszła mi młoda dziewczyna, przez co nasze narty się skrzyżowały, a my się objęliśmy (ciekawe co na to jej mąż, jeśli go ma). Tak więc narty łączą ludzi... Dlatego polecam tę formę spędzania wolnego czasu - może jest wysiłek i zmęczenie, ale wrażenia nie raz są fantastyczne!!!
Część ekipy jazdę zakończyła nieco wcześniej, ze względu na ból nóg, wynikający z jazdy po muldach. Ja jednak ze stoku zszedłem ostatni!!! Niestety zaniepokoiła nas prognoza pogody, mówiąca o nadchodzącej odwilży i solidnym ociepleniu... Kapryśna ta zima, ale jest postęp, bo rok wcześniej, 5.01.2014 nie było wcale warunków do nartowania, przez co ruszył sezon rowerowy - w tym roku ten sezon będzie później.

Czantoria nas bardzo zadowoliła i na pewno tu powrócimy. Z Polany Stokłosica rozciąga się piękny widok na Dolinę Górnej Wisły i okoliczne góry. Na szczycie Czantorii znajduje się schronisko i wieża
 widokowa, ale już po czeskiej stronie granicy.





 


 




 
 
KRONIKA SEZONU:
 



AKTUALNA POGODA W GÓRACH - SOSZÓW kliknij TUTAJ



WRAZ Z NADEJŚCIEM WIOSNY POWRÓCĄ FILMY REALIZOWANE JAKO "ROBA TV". PRZEZ PÓŁ ROKU MUSIELIŚMY PRZEZWYCIĘŻYĆ PROBLEMY TECHNICZNE ZWIĄZANE Z EMISJĄ I  REALIZOWANIEM M.IN. FILMÓW Z WYPRAW ROWEROWYCH!!!  UDAŁO SIĘ I POWRACAMY JUŻ WKRÓTCE NA STRONĘ ROBA25 I DO SERWISU YOU TUBE!!!

12.04.2015
SEZON NARCIARSKI ZAMKNIĘTY!!!



1.04.2015
Sezon rowerowy zaliczył 3 wyprawę wzdłuż granicy Austrii i Niemiec.
Zima jednak nie odpuszcza, bo znów pada śnieg, więc na Soszowie planowane są narciarskie święta wielkanocne.

15.03.2015
Sezon narciarski dobiega końca, a rozpoczęty sezon rowerowy zaliczył już 2 wyprawy! szczegóły w dziale WYPRAWY ROWEROWE 2015

8.03.2015
Rozpoczynamy sezon rowerowy -
info wkrótce!!!

7.03.2015
Mój Wiślański Skipass zrealizowany! sezon narciarski powoli zmierza ku końcowi, jest ciepło, ale nocami chwyta mróz, a więc można poszusować.
20.02.2015
Warunki w trakcie odwilży nie napawają optymizmem, ale nocami jest mróz, więc nie jest źle!!!

8.02.2015
W nocy nasypało nowego śniegu, ale meteorologowie zapowiadają odwilż po 10 lutego...Tak więc korzystajmy z uroków zimy i dobrych warunków! 


5.02.2015
Zdjęcia z narciarskich wyczynów zamieszczam na
facebooku.
Meteorologowie wieszczą, że zima skończy się w drugiej połowie lutego. Oby tak się nie stało, wiosny jeszcze nam nie trzeba, bo jak jest zima to ma być zimą!!!


24.01.2014
Po sporej odwilży znów pada śnieg, poprawiają się warunki narciarskie i oby tak do kwietnia!!!

07.01.2015
Niestety idzie odwilż, która może długo trwać i zatrzymać ośrodki narciarskie!!!


04.01.2015
Po przywitaniu Nowego Roku znacznie poprawiły się warunki narciarskie w górach. Do mrozu, dołączyły opady śniegu!!!


26.12.2014
ZIMA POWRACA! CHWYTA MRÓZ I SYPNĘŁO ŚNIEGIEM!


PO RAZ KOLEJNY MAMY DO CZYNIENIA Z DZIWNĄ POGODĄ, CZYLI POWTARZA SIĘ SYTUACJA SPRZED ROKU! ZALICZYLIŚMY JEDEN WYJAZD NA NARTY, NA SOSZÓW, KTÓRY NAJLEPIEJ PRZYGOTOWAŁ SIĘ DO SEZONU NARCIARSKIEGO. NIESTETY OCIEPLENIE UNIERUCHOMIŁO OŚRODEK 18.12.2014 I MUSIMY CIERPLIWIE CZEKAĆ NA ODPOWIEDNIE WARUNKI DO SZUSOWANIA. JAK NARAZIE POZOSTAJE KONTYNUOWAĆ SEZON ROWEROWY.

13.12.2014
Czyżby czekała nas kolejna ciepła zima? Dla przypomnienia powiem, że całkiem podobnie zaczynało się przed rokiem... Najpierw przeszedł orkan "Ksawery" i całą zimę wywiało nawet z gór... Teraz przeszedł orkan "Aleksandra" i zimy nie widać, a prognozy długoterminowe mówią, że zimy nie będzie... No cóż, sorry taki mamy klimat!!!

Cały czas mamy nadzieję, że ta zima, będzie prawdziwą!!! Jesteśmy głodni narciarskich wojaży, tym bardziej, że poprzedni sezon był nieudany!!!Czas odrobić straty i zacząć szlifować narty. Można już zakupić karnet narciarski "Wiślański skipass" .Ta oferta jest przedstawiona na
www.wislanskiskipass.pl.

Narty, to oczywiście główny element naszego wyposarzenia w zimie, jednak w przypadku takiej zimy jaka była poprzednio, to będą kontynuowane wyprawy rowerowe. W tamtą zimę nie było mrozów, więc rower był idealnym zastępcą nart!!!