WITAJCIE NA MOJEJ STRONIE !!!
ZAPRASZAM DO ŚWIATA MOICH PASJI !!!

Nartowanie 2012 2013



                                                                      SEZON NARCIARSKI 2012/2013              
   

                                 


  Spóźniona zima spowodowała nie lada zamieszanie z inauguracją sezonu narciarskiego 2012/2013. Grudzień 2012 okazał się być ciepłym i deszczowym, przez co wielu narciarzy nie mogło rozpocząć sezonu, chociaż dzięki sztucznemu naśnieżaniu w niektórych miejscach udało się pojeździć. Wzorem lat ubiegłych planowaliśmy też narciarskiego Sylwestra na Palenicy w Ustroniu - Jaszowcu, co niestety z powodu deszczu i odwilży nie było możliwe. Ale na szczęście już 3.01.2013 udało się zainaugurować przeze mnie sezon. Radość było ogromna, bowiem wcześniej kupiłem nowe narty karvingowe marki "Head". Jak się okazało, nowy sprzęt okazał się lepszy niż poprzedni, co nie znaczy że "Forcery" były złe.

PALENICA

Jak już wspomniano, sezon 2012/2013 rozpocząłem na Palenicy. W tym dniu panowały trudne warunki narciarskie - przetarcia na stoku i kamienie, ale cóż... Śniegu w górach nie było - był tylko na stokach, co dziwi, bo to był już 3 stycznia...Niestety panowała dodatnia temperatura i pojawiły się opady mokrego śniegu. Na stoku było mało narciarzy, a wśród nich wujek Romek, który sezon narciarski rozpoczął jeszcze w 2012 roku. Trudne warunki narciarskie nie zniechęciły mnie do wyjazdu na narty na Palenicę już następnego dnia (4.01.2013). Warunki pogodowe się pogorszyły, liczne przetarcia na stoku i opady deszczu nie zniechęciły mnie do szusowania. Po zakończeniu szusowania podjechałem samochodem na Równicę, gdzie planowana jest wyprawa rowerowa w lecie...
Zdecydowana poprawa warunków narciarskich sprawiła, że w sobotę 12.01.2013 (w godz. 8.00 - 12.00) znów zawitałem na Palenicy. Lekki mróz i świeży śnieg sprawiły, że jazda na nowych nartach była idealna!!! Niestety śniegu zbyt dużo nie było ale zawsze coś... Ze szczytu rozciągał się ładny widok na okolicę ze szczytem Czantorii.
Rewelacyjne warunki sprawiły, że na Palenicy pojawiłem się z siostrą też 19.01.2013 w godzinach od 8.00 do 12.00. Widoki były nieco zamglone ale ważne, że frajda z nartowania była doskonała. Na stoku pojawiło się nieco więcej narciarzy z powodu rozpoczętych w naszym kraju ferii. Równie dobre warunki pojawiły się jak byłem na Palenicy z wujkiem 25.01.2013. Było to wieczorne jeżdżenie w godz.16.00-20.00 ,gdyż wyciąg działa do godziny 20.00, a stok jest oświetlony.
W tych samych godzinach odbyła się moja narciarska wizyta na Palenicy 3.02.2013 i 15.02.2013. Cały czas panowały dobre warunki narciarskie, nawet mimo, tego, że 15.02. pojawiła się piekielnie gęsta mgła, która znaczne ograniczała widoczność. W takich warunkach trzeba zachować  wyjątkową ostrożność. We mgle jeździł też tego dnia wujek.

Snow Paradise  Veľká Rača Oščadnica

Do przełamania monopolu Palenicy doszło w dniu 17.02.2013, kiedy to, wzorem lat ubiegłych zawitaliśmy w naszym "narciarskim raju" na stokach Wielkiej Raczy po słowackiej stronie. Znajduje się tam narciarsko-turystyczny ośrodek. Oto co opisuje administracja ośrodka na swojej stronie www: Międzynarodowy ośrodek sportów zimowych SNOWPARADISE Veľká Rača Oščadnica, znajduje się na Kisucach (Kysuce), w paśmie górskim Beskidy Kisuckie (Kysucké Beskydy). Atrakcyjne jest położenie ośrodka - w bezpośrednim sąsiedztwie granic z Czechami i Polską. Naszym atutem jest bezproblemowy i bezpieczny dojazd do ośrodka, również w okresie zimy. Ważną zaletą jest duża powierzchnia terenu i rozmieszczenie w trzech lokalizacjach, połączonych trasami zjazdowymi - Dedovka, Marguška i Lalíky. Przygotowane trasy zjazdowe mają zróżnicowany poziom trudności, odpowiedni dla początkujących, jak również dla zaawansowanych narciarzy. Szeroka oferta usług dodatkowych, to przede wszystkim szkoły i szkółka narciarska, przechowalnia, serwis, wypożyczalnia sprzętu i sklep z  artykułami sportowymi. Dla urozmaicenia pobytu na stoku, można dodatkowo wypożyczyć skifox albo poszukać niecodziennych wrażeń na torze saneczkowym, naszej największej atrakcji. Ofertę ośrodka wzbogaciliśmy również o jazdę wieczorną. Do dyspozycji naszych gości jest prawie 14 km, doskonale utrzymanych tras zjazdowych (możliwość sztucznego zaśnieżania wszystkich tras). Liczba tras zjazdowych: 13, z tego 7 niebieskich (łatwe), 4 czerwone (średni stopień trudności), 2 czarne (trudne). Dla miłośników narciarstwa biegowego przygotowano trasy biegowe, tzw. „ścieżki zdrowia” o długości 1, 3 i 5 km. Początek tras przy górnej stacji kolejki krzesełkowej w Dedovce. Jak dla mnie to prawdziwy raj dla narciarzy, znacznie przewyższający niektóre ośrodki narciarski w Polsce. Co zaskakujące, polecamy zbyt szybko nie kupować karnetów - te można nabyć od innych narciarzy, którzy kupują jazdy na cały dzień, jeżdżą tylko 4 godziny, a następnie po niższej cenie, niż w ośrodku, sprzedają innym. My tym razem też skorzystaliśmy... Nasza wizyta była w godz. 12.00-16.00 zaś warunki były znakomite!!!!!!! Smaku dodawała też zimowa pogoda i piękne górskie widoki..
PALENICA

Na Palenicę powróciliśmy 21.02.2013. Tym razem z siostrą postanowiliśmy zbadać tajemniczą trasę rowerowo-narciarską, która biegnie w lesie. Okazało się, że jest bardzo kręta, a w pewnym momencie trzeba przeskoczyć przez strumień...Trasa wiedzie przełęczą pomiędzy Palenicą, a Małą Palenicą i "wychodzi" w pobliżu domów przy dolnej stacji wyciągu. Od wielu sezonów zastanawia nas tajemniczy krzyż postawiony niedaleko górnej stacji kolejki linowej. Okazało się, że jest to grób Hansa Schottera zmarłego 15.10.1927 r. Niestety nie udało nam się nic dalej dowiedzieć... Dało nam to motywację do zorganizowania wyprawy rowerowej na Palenicę...A jeśli chodzi o warunki narciarskie to były one doskonałe!!!
Oprócz tych szeroko opisanych narciarskich wypraw na Palenicę dwie  nie zostały udokumentowane.

Stok narciarski na Palenicy to: dogodne położenie, wspaniałe widoki, miła obsługa (pan w kasie co nas zawsze miło powita), dobrze przygotowana trasa, bezpłatny parking, oświetlony stok i wspaniałe warunki do szusowania!!! Miejsce idealne do prawdziwego oddania się swojej pasji. 
Jako, że zimą jeździmy na nartach kręcenie filmów jest nieco inne, bo bez sensu byłoby filmowanie ciągle tego samego stoku. Jednak stok w Ustroniu nam najbardziej przypada do gustu. 900 metrów trasy, dogodne ceny karnetów no i mniej ludzi, co pozwala na fajne szusowanie. Wyciąg z dwuosobowymi krzesełkami jest może sprowadzony i chyba nieco stary ale dla nas w sam raz. Po za tym, na Palenicy można też coś przekąsić w pobliskiej karczmie. Narciarze zaś mogą dojechać pod sam stok samochodami oraz skibusem. Dla najmłodszych funkcjonuje przedszkole narciarskie na tzw. Małej Palenicy, która położona jest nieco bliżej głównej drogi z Katowic do Wisły. 
STACJA NARCIARSKA SOSZÓW

Nartowanie w marcu 2013 niestety po odwilży na Palenicy stało się niemożliwe, to też przenieśliśmy się na stok Soszowa Wielkiego w Wiśle - Jaworniku. Stacja narciarska Soszów to: 

Wyciągi:

  • H0 4-osobowy wyciąg krzesełkowy firmy Tatrapoma o długości 815 m, przewyższeniu 183 m i przepustowości 2400 osób na godzinę. Górna stacja kolei linowej znajduje się na wysokości 806 m n.p.m.
  • H1 wyciąg orczykowy podwójny o długości 600 m, przewyższeniu 90 m i przepustowości 1250 osób na godzinę
  • H2 wyciąg talerzykowy (typu Tatrapoma) o długości 805 m, przewyższeniu 160 m i przepustowości 1100 osób na godzinę
  • H3 wyciąg talerzykowy (typu Tatrapoma) o długości 130 m, przewyższeniu 30 m i przepustowości 300 osób na godzinę
  • H4 wyciąg talerzykowy (typu Tatrapoma) o długość 230 m, przewyższeniu 40 m i przepustowości 400 osób na godzinę.

Między tymi wyciągami przebiega 6 tras narciarskich:

  • 1 czerwona o długości 900 m (wzdłuż wyciągu H0), o średnim nachyleniu 20%
  • 2 niebieska o długości 1300 m (łukiem wzdłuż H0), o średnim nachyleniu 14%
  • 3 niebieska o długości 1900 m (ze szczytu Soszowa do dolnej stacji wyciągu H0, w górnej części wzdłuż H2), o średnim nachyleniu 15%
  • 4 czarny skrót o długości 200 m na trasie 2
  • 5 zielona o długości 650 m między 1 a 2–3 w ich dolnej części
  • 6 zielona o długości 690 m (wzdłuż H1) o średnim nachyleniu 13%.
     
Na Soszowie zawitaliśmy z siostrą we sporej mgle 8.03.2013 roku. Warunki narciarskie na terenie ośrodka były wyśmienite. Mimo odwilży udało się utrzymać sporą ilość śniegu. To sukces, odniesiony dzięki systemowi sztucznego naśnieżania lancami. Sztuczne naśnieżanie uruchamia się najczęściej w temperaturze poniżej -4 stopni Celsjusza. Nasza narciarska wizyta trwała w godz. 16.00 - 21.00. Jako ciekawostkę mogę dodać, że jedna z tras prowadzi po granicy polsko-czeskiej. Niestety panowała wtedy spora odwilż (około +6 stopni) i w pewnym momencie pokropił deszcz.
Na kolejną wizytę na Soszowie nie czekaliśmy długo...bo tylko 9 godzin. Dokładniej to pojawiliśmy się tam 9.03.2013 o godz. 8.00 i szusowaliśmy w podobnych warunkach do godz. 13.00.
Rewelacyjne warunki na Soszowie zapanowały 17.03.2013! Dużo śniegu i przepiękna pogoda, sprawiły, że na stok (w niedzielę) ściągnęły tłumy narciarzy. Warunki i widoki były super, ale atmosferę psuła duża ilość niedzielnych narciarzy i pseudo - narciarzy, którzy na narty przyjeżdżają okazyjnie. Najczęściej objawia się to super drogim sprzętem narciarskim i ubraniem, zjechaniem ze stoku może 3 razy, siedzeniem w pobliskim barze i piciem piwa (lub na papierosa), zrobieniem kilku fotek, bądź filmików, wstawieniem ich na "naszą klasę" lub "facebooka" i chwaleniem się w pracy jakim to się jest świetnym "narciarzem"... Paranoja!!! Niedzielny wypad na Soszów okazał się być nie do końca udanym, ze względu na spore kolejki do wyciągów, dlatego wolę jechać na narty w tygodniu... Wówczas żałowaliśmy, że nie pojechaliśmy do Oszczadnicy na Słowacji na Wielką Raczę...
Kolejny wyjazd na Soszów nastąpił 26.03.2013 i stwierdziliśmy, że mamy piękną zimę tej wiosny. Na trasach było dużo śniegu, mróz, momentami silny wiatr i opady śniegu. Wówczas było nas więcej gdyż towarzyszył nam wujek Romek i jego kuzyn Stach. Warunki były znakomite i nic nie zapowiadało końca sezonu. Kurzyło się za nartami, był ostry "szwung" i dobre prędkości! Jednym słowem rewelacja!!!

Snow Paradise  Veľká Rača Oščadnica

Narciarska wyprawa na Soszów z dnia 26.03.2013 miała być zakończeniem sezonu. Ale nie była, bo nadal panowały świetne warunki narciarskie. Co prawda potem była odwilż, ale już 31.03.2013 mocno sypał śnieg - a była to Niedziela Wielkanocna! Zatem już nic nie stało na przeszkodzie, by w Lany Poniedziałek (1.04.2013 - i to nie jest prima aprilis) pojechać na 2 wizytę w sezonie w "narciarskim raju" w Oszczadnicy na Wielką Raczę. Na miejscu byliśmy we 4 i około godziny 12.00 kupowaliśmy bilety, od innych narciarzy, którzy wcześniej zakupili karnety całodniowe... -szczegółowo opisałem to już wyżej podczas pierwszej wizyty na Słowacji. Jedynie druga siostra kupiła bilet normalnie. Bariery językowej nie ma, wszak wujek dogadał się nawet po niemiecku, nie znając tego języka...
Jeśli chodzi warunki, to te jak zazwyczaj okazały się wspaniałe! Padał drobny śnieg, zaś pokrywa śnieżna była w granicach 30 - 40 cm!!! Świerzy śnieg, super przygotowane trasy...
Na początku i końcu odwiedziliśmy Dedovkę, ale naszym największym zainteresowaniem cieszyły się Laliki. to najbardziej chyba wymagający stok. Oprócz Lalików, odwiedziliśmy stok Marguśka.
Ogólnie panowały super warunki i były ładne zimowe krajobrazy, chociaż na dalekie widoki nie mogliśmy liczyć z powodu mgły.
Na Słowacji również był to Lany Poniedziałek - na trasie chodzili "po śmierguście"...

STACJA NARCIARSKA SOSZÓW

4.04.2013 ponownie zawitaliśmy na Soszowie, gdzie po ostatnich, obfitych opadach śniegu, warunki narciarskie były rewelacyjne. Mimo mgły jeździło się super - był mróz, dymek za nartami i dobre prędkości! No cóż, sezon narciarski się nam wydłużył ale co tam... Podczas wizyty w czeskim lesie na szczycie, osobiści wywnioskowałem, że śniegu jest ponad pół metra!!! Stojąc na szlaku turystycznym (Stożek Wielki - Soszów - Czantoria) przypomniałem sobie czasy kiedy chodziłem tam "za bajtla" piechotą i jak byłem tam kilka razy na rowerze...
Znów zrobiło się nieco hardkorowo, bo zjeżdżaliśmy już po zmroku nieoświetloną czarną trasą. To jednak było tylko trochę adrenaliny... Prawdziwa adrenalina dała znać o sobie już podczas pakowania się do samochodów na górnym parkingu... Z nieznanych nam przyczyn jeden z narciarzy wyleciał z trasy, spadł z 3 - 4 metrowej skarpy, uderzając z dużą siłą o rosnącą tam choinkę!!! Wyglądało to naprawdę bardzo groźnie, koleś przez jakiś czas nie mógł się pozbierać. Spadł na puste miejsce parkingowe - strach pomyśleć co by było, gdyby tam stał samochód!!! Z pomocą natychmiast ruszył wujek, ale na szczęście nic poważnego się nie stało - narciarz (nazywał się też Robert) po lekkim szoku, wstał o własnych siłach i poszedł ze swoją zszokowaną dziewczyną, która zatrzymała się na trasie.
Jedno jest pewne - brawura to zguba, bezpieczeństwo na stoku jest najważniejsze!

ZAKOŃCZENIE SEZONU NARCIARSKIEGO 2012/2013 NA PALENICY 6.04.2013

Ostatnia narciarska wizyta w górach w tym sezonie miała miejsce na Palenicy. Z tego powodu, że prognozy pogody zapowiadały nadejście wiosny, a administracja White Parku już zapowiadała zakończenie sezonu, postanowiłem odbyć tam ostatnie szusy. Warunki były jeszcze bardzo dobre, ale już było znać, że na Palenicy czas kończyć sezon. Swoją wizytę odbyłem tam w godz. 12.00-16.00. Padał tam drobny śnieg, a temperatura była nieco poniżej zera. To aż dziwne się wydawało, że o tym czasie będą nadal takie warunki narciarskie!  

Bez wątpienia to był jeden z najlepszych sezonów!!! Z początku warunki były ciężkie, ale w styczniu zima przyszła i poszła dopiero w połowie kwietnia!!! Nowe narty dały większe możliwości szusowania. Jak to zwykle bywa, kończy się coś pięknego... Żal było kończyć, no ale kiedyś musiało to nastąpić. Deszcze wypłukały śnieg i rozpoczęła się wiosna i sezon rowerowy 2013!!!