WITAJCIE NA MOJEJ STRONIE !!!
ZAPRASZAM DO ŚWIATA MOICH PASJI !!!

HEL CZ.1


 Hel część 1

Ta wyprawa rowerowa była niezwykła... Po pierwsze miejsce gdzie się odbywała i po drugie to widoki jakie tam były, zaś po trzecie to niestety miałem inny rower...

Wyprawa rowerowa 11.08.2012 rozpoczęła się UWAGA - przy domku letniskowym ośrodka wczasowego Natura Tour w miejscowości Jastarnia położonej na półwyspie helskim... 



Właśnie tam spedzaliśmy wakacje. Początkowo planowaliśmy zabranie własnych rowerów z Ligoty, ale niestety chora polityka PKP uniemożliwiła nam to. Po prostu w pociągu, który jechał z Bielska - Białej do Helu nie przewidziano wagonu rowerowego... ale na miejcu w Jastarni są rowerowe wyporzyczalnie (30 zł za dzień).  No i już nastepnego dnia po przybyciu czas na wyprawę rowerową na trasie Jastarnia - Hel. Jeśli chodzi o kilometry to, te akurat nie miały znaczenia, bo liczyły się atrakcje.

Z naszego domku w Jastarnia wyruszylismy jadąc przez miasto w stronę Helu. Jastarnia to ładnie połozone miasteczko nad Morzem Bałtyckim od północy i zatoką pucką do południa. po kilki minutach jazdy doszlo do pierwszego w historii wypraw wjazdu na plażę samego Bałtyku...




Wrażenia byly bezcenne - no cóż osoby z Górnego Śląska z rowerami nad morzem...W krótce powróciliśmy na drogę do Helu, wjeżdżając na ścieżkę przyrodniczo-rowerową wiodącą lasem, gdzie rosły borówki... Chwilę później pierwszy raz z rowerami podziwialiśmy brzegi Zatoki Puckiej w której pływały meduzy.




Woda w zatoce była wręcz krystalicznie czysta, a z daleka było widać okolice Trójmiasta i torpedownie niemieckie na wodzie.



Następnie dotarliśmy do Juraty, gdzie widzielismy mnóstwo domów wczasowych. Potem znów byliśmy na brzegu zatoki i w ośrodku wczasowym Jantar.  Potem myślałem że znajduję się już na terenie Rezydencji Prezydenta RP ale na sam teren tego ośrodka nie wpuszczonono nas. Jest on strzeżony przez funkcjonariuszy BOR i ogrodzony płotem z drutem kolczastym. Mieści się przy głównoej drodze na brzegu zatoki i w lesie. następnie skierowalismy się nad morski brzeg i podziwialismy okoliczne wydmy. Potem wróciliśmy na trasę rowerową wiodącą wzdłuż drogi do Helu. Minęliśmy  tereny wojskowe i pierwszy raz zawitaliśmy w Muzeum Obrony Wybrzeża.




Znajduje się ono na terenach Rejony Umocnionego Hel, który brał udział w kampanii wrześniowej 1939 roku i walczyl od 1.09. do 3.10. czyli najdlużej. Skapitulował gdyż
Niemcy zajęli wówczas już całą Polskę i dalsza walka bez broni była bezsensowna. Muzeum to liczne pozostałości z wojny (bunkry betonowe i broń) oraz kojejka wąskotorowa łącząca bunkry RE Hel.  Potem zawitaliśmy na dworcu PKP w Helu, gdzie stal pociąg do Bielska - Białej. Jednak nasa trasa wiodła na sam cypel pólwyspu helskiego, skąd są ładne widoki na morze i zatokę oraz gdzie dochodzi do krzyżowania się fal...Stamtad pojechalismy odwiedzić latarnię morską, gdzie byly widoczne wybrzeża lądu stalego Polski, cały pólwysep helski i całą Zatokę Pucką oraz Gdańską, a zdaleka wyłaniały się wybrzeża rosyjskiego obwodu kaliningradzkiego. potem zwiedzaliśmy miasto Hel. Potem wracaliśmy wspaniałą trasą rowerową do samej Jastarni.

Była to pierwsza wyprawa rowerowa do Helu. Wyjątkowa pod kazdym względem - to co nas zaskoczyła to fakt, że z Jastarni do Helu jedzie się nieco pod górkę. Trasa ta jest porównywalna do WTR na odcinku Skoczów - Wisła. Uzupełnieniem tego opisu jest ten oto film: