WITAJCIE NA MOJEJ STRONIE !!!
ZAPRASZAM DO ŚWIATA MOICH PASJI !!!

Czechowice

Inauguracja sezonu 2012 Czechowice - Dziedzice






Pierwsza wyprawa była nieco rozgrzewką, a zarazem dokończeniem ostatniej wyprawy rowerowej sezonu 2011, a dokładnie z dnia 6.11.2011.Wtedy to, wybrałem się w okolice Czechowic - Dziedzic i miałem zamiar odnależć tajemniczy pomnik w Górnym lesie. Odwiedziłem też ruiny zamku Wilczków, okolice Pałacu Kotulińskich, czy kościoła pw. św. Katarzyny. Szybko zapadający zmrok uniemozliwił odnalezienie tajemniczego pomnika... Miałem nadal nadzieję, że uda się go jeszcze odnależć. Niestety, nie było to możliwe, bowiem warunki pogodowe się znacznie zmieniły (deszcze, plucha, wiatry...) i dopiero 15.01.2012 rozpocząłem sezon narciarski. Po zakończeniu tegoż sezonu, pogoda umożliwiła już rozpoczęcie sezonu rowerowego. Miało to miejsce już 18.03.2012 roku. Moim towarzyszem w wyprawie był Michał z Piasku, który już wiele razy jeździł ze mną w poprzednich sezonach. On sezon rozpoczynał na nowym rowerze, już w Piasku, kierując się przez Pszczynę, Goczałkowice, wał jeziora goczałkowickiego, do Miliardowic, gdzie już wspólnie jadąc przez Bronów i Ligotę dotarliśmy do Czechowic Górnych. Wczesniej sprawdziłem jak dojechać do tego pomnika, w internecie-miejscem charakterystycznym okazała się "wychodząca z lasu" linia energetyczna i nazwy ulic. Do pomnika, położonego w wąwozie i na skraju lasu, trafiliśmy za pierwszym razem! Pomik upamiętnia zamordowanych przez "bandę N.S.Z. w dniu 16.07.1946 działaczy Z.W.M. braci Zbigniewa i Henryka Kempnych". Jego pomysłodawcami jest "Młodzież powiatu i miasta Bielska".  Z.W.M. to jak podaje wikipedia,"polska komunistyczna, podziemna organizacja młodzieżowa, utworzona pomiędzy styczniem a sierpniem 1943 roku przez byłych członków Komunistycznego Związku Młodzieży Polskiej, OMS "Życie" oraz Związku Niezależnej Młodzieży Socjalistycznej "Spartakus". ZWM stanowił młodzieżową przybudówkę Polskiej Partii Robotniczej, realizującą priorytety sowieckiej racji stanu - jej podporządkował swoją taktykę propagandową i realizowane akcje, w tym akcje zbrojne. We wrześniu 1943 roku Zarząd Główny ZWM wydał swoją Deklarację programową, w której określił podstawowe cele działalności Związku. Związek Walki Młodych rozwiązany został 21 lipca 1948 roku, wchodząc w skład nowo założonego Związku Młodzieży Polskiej." Zaś Z.W.Z to Związek Walki Zbrojnej czyli " Siły Zbrojne w Kraju podczas II wojny światowej, w okresie od 13 listopada1939 do 14 lutego1942, a następnie przemianowane na Armię Krajową." Wychodzi na to, że komuniści oddali w ten sposób hołd zabitym przez ZWZ czyli AK.to jest dowód, na to, że na naszym terenie działało, zbrojne antykomunistyczne podziemie. Dowódcą ZWZ na Podbeskidziu, był Henryk Flame "Bartek" , którego podstepnie zamordowano w budynku  restauracji "Pod Zaporą" w Zabrzegu.
Po lekcji historii przy pomniku skierowalismy się w okolice Pałacu Kotulińskich i ruin zamku Wilczków-pojechałem tam ponownie by pokazać te miejsce Michałowi. Szczegółowy opis i film z wyprawy 6.11.2011 znajduje się
TUTAJ. Następnie pojechaliśmy do centrum Czechowic - Dziedzic i na północ. Po drodze minęliśmy zabytkowe zabudowania centrum i dworzec kolejowy kolei Warszawsko-Wiedeńskiej, która była pierwszą linią kolejową na ziemiach polskich. Dzięki temu znacznie rozwinęły się ówczesne Dziedzice. Stamtąd pojechaliśmy w stronę osiedla Północ, gdzie znajduje się nasza dawna szkoła, czyli Zespół Szkół Technicznych i Licealnych, gdzie poznaliśmy   się , bo obaj uczęszczaliśmy tam do Technikum dla dorosłych w latach 2003-2006. Po chwili refleksji, związanej   ze wspomnieniami naszej edukacji. Ruszyliśmy w stronę zabytkowej kopalni (prywatnej!) węgla kamiennego PG Silesia, a stamtąd na lotnisko Bielskiego Parku Techniki Lotniczej. Po pokonaniu nieco ekstremalnej drogi wzdłuż pasa startowego wdrapalismy się na wzniesienie, skąd rozciągał się ładny widok na góry i okolice Pszczyny czy Brzeszcz. Potem pojechaliśmy fragmentem WTR (Wiślanej Trasy Rowerowej) pod DK 1 , do uzdrowiska w Goczałkowicach -  Zdroju. Po krótkiej przerwie, ruszyliśmy przez Goczałkowice, w stronę jeziora goczałkowickiego, gdzie na skrzyżowaniu z drogą na Pszczynę pożegnaliśmy się. Michał pojechał do Pszczyny, a stamtąd do Piasku, a ja przez wał jeziora do Zabrzega, a potem nieco okrężną drogą przez centrum Miliardowic i Bronów do domu. Zrobiłem 46 kilometrów, a pogoda była bardzo dobra z temperaturą w okolicach 17 stopni C.