WITAJCIE NA MOJEJ STRONIE !!!
ZAPRASZAM DO ŚWIATA MOICH PASJI !!!

2 jeziora

2 jeziora


 W niedzielę 24 czerwca 2012 roku wspólnie z wujkiem Romkiem postanowiliśmy skorzystać z pięknej, słonecznej pogody i wyruszyć na kolejną rowerową wyprawę. Rozpoczęła się ona w Ligocie, skąd przez po przejechaniu przez stację PKP w Czarnolesiu, znależliśmy się na Wiślanej Trasie Rowerowej, którą jechaliśmy przez tamę zbiornika goczalkowickiego i Goczałkowice do Pszczyny. Nie jechaliśmy jednak główną drogą, bo w Goczałkowicach skręciliśmy na Greenways, która prowadzi obok słynnych ogrodów Kapias. Za torami skręciliśmy w prawo, wjeżdzając w polną drogę prowadzącą do lasu, gdzie zarośla sprawiły, że musieliśmy prowadzić rowery. Po przeprawie przez las znaleźliśmy się obok makiety zamku rycerskiego w Pszczynie. Jest to dobry sposób na zarabianie pieniędzy - znajduje się on przy trasie Katowice - Bielsko. Następnie jadąc przez Pszczynę i piękny pszczyński park natrafiliśmy na trasę rowerowo-pieszą wiodącą w górę rzeki Pszczynki. Owa trasa zaprowadziła nas do Jeziora Łąka - sztucznego zbiornika wodnego służącego do celów rekreacyjnych. Postanowiliśmy jechać trasą R4 obok południowego brzegu zbiornika aż do Wisły Wielkiej, gdzie polnymi duktami dotarliśmy na brzeg Zbiornika goczałkowickiego, skąd podziwialiśmy widoki na góry. To w tym miejscu widać czasem nawet Tatry, co podczas wyprawy 20.05.2012 zoastało przeze mnie udokumentowane. Odbyliśmy też wizytę w porcie żeglarskim w Wiśle Wielkiej skąd też widywano Tatry. Potem główną trasą jechaliśmy do Strumienia, gdzie skręciliśmy na satry metlaowy most nad Wisłą, który jest zabytkowy, bo postawiony w czasach austriackich. Ze Strumienia jechaliśmy do Zabłocia, gdzie w barze mieliśmy postój w celu wygaszenia pragnienia colą. Następnie jechaliśmy drogąmi prowadzącymi w pobliżu wałów Zbiornika goczałkowickiego przez Frelichów i Zarzecze oraz Chybie. Tym sposobem dotaliśmy do lasu, gdzie leśmymi duktami dojechaliśmy do Bronowa i Ligoty.

Wyprawa była nieco krótka, ale bardzo fajna.